Dr Jerzy Jaśkowski: Kolejne mity witryn medycznych


„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie  oraz leczenie to w krótkim czasie  ich zdrowie będzie w podobnie  opłakanym stanie  jak dusza niewolnika”  – Thomas Jefferson

b

To są słowa wypowiedziane ponad 200 lat temu. Jak widzimy są one nie tylko na czasie ale jak najbardziej prawdziwe.

Możemy to stwierdzić wyraźnie poprzez  zapoznanie się z tzw. witrynami medycznymi. Ostatnio znalazłem bardzo ciekawy przykład ogłupiania chorych no i oczywiście lekarzy, ponieważ ta witryna jest przeznaczona właśnie dla pracowników Służby Zdrowia.

Mowa jest o witrynie Medexpres

W dniu 21 września ukazał się artykuł pt. : „6 mitów na temat żywienia w chorobie nowotworowej”.

Jest już powszechnym zwyczajem niepodawania nazwiska  czy nazwisk autorów tego rodzaju dezinformacji.

Ale po kolei.

Punkt pierwszy dotyczy chudnięcia  i niedożywienia w chorobie nowotworowej. Medexpress i jego eksperci twierdzą, że spadek masy ciała nie jest zjawiskiem stałym u chorych. I należy się pytać lekarza jak temu zaradzić.

W jednym akapicie kilkanaście błędów.

Po pierwsze, stosowanie chemioterapii polega na niszczeniu komórek. W pierwszym rzędzie giną komórki tzw. szybko namnażające się czyli np. płytki krwi. Niestety giną także kosmki jelitowe co uniemożliwia, poprzez zmniejszenie powierzchni jelita wchłanianie substancji odżywczych.

Po drugie, niszczone są także wszystkie dobre bakterie, które decydują o tym co wchłaniamy.

Po trzecie, chemia niszczy przy okazji fibroblasty otaczające guz i utrudniające jego rozprzestrzenianie. Zniszczenie fibroblastów powoduje  ułatwienie przerzutów. Chemia na ogól nie niszczy komórek macierzystych guza. Innymi słowy chemio i radioterapia skraca w sposób istotny czas życia chorego do średnio 3.5 lat.

Chorzy leczeni innymi metodami żyją średnio statycznie 13.5 lat.

Po czwarte, to lekarz powinien już przed pierwsza chemią wyjaśnić całą sprawę choremu, a nie chory dopiero jak chudnie ma się pytać.

Wg Medexpresu mitem jest twierdzenie, że możliwe jest stosowanie diety tzw. domowej w zapobieganiu wyniszczenia.

Jest to półprawda.

Jeżeli zacznie się od samego początku właściwie prowadzić chorego, a jego układ pokarmowy jest zachowany, to dieta domowa jest bezdyskusyjnie lepsza aniżeli kupowane buteleczki czy kartoniki.

Po pierwsze, pożywienie przygotowane ze świeżych produktów jest w 100% lepsze aniżeli jakieś tam chemiczne preparowane cudeńka.

Po drugie, we wszystkich tych farmakologicznych preparatach znajdują się konserwanty, czyli środki bakterio, grzybobójcze.

Innymi słowy mamy uszkodzony przez chemię czy radioterapię układ pokarmowy a dodatkowo niszczymy go konserwantami.

Trzeba przyznać, że to wyjątkowa bezmyślność.

Oczywiście żywienie farmakologiczne jest jedynym  możliwym do stosowania pozajelitowo. Ale to inna „para kaloszy”.

Tak więc żywienie domowe jest nie tylko możliwe ale jedyne jakie powinno być stosowane. Nie ma żadnych przeszkód, przynajmniej na razie w zdobywaniu świeżych jaj, czy mleka od krowy, nie wspominając o mięsie. Oczywiście pokarmy należy przygotowywać codziennie, ponieważ chemioterapia paskudnie zmienia odczucie smaku chorego. Innymi słowy w skrajnych przypadkach rano chory będzie prosił o coś kwaśnego, a wieczorem o coś słodkiego, lub odwrotnie. Jest to całkowicie zrozumiałe.

Po drugie, obowiązkowo należy podawać kwaśne mleko od krowy, ponieważ tylko ono zawiera niesfałszowane bakterie niezbędne do trawienia pokarmów. Można je podawać w formie koktajli owocowych.

Dlaczego mleko kwaśne musi być od krowy?

Ponieważ nie daje się go, przynajmniej na razie sfałszować. Jeżeli coś jest nie tak, to niekiśnie, albo robi się gorzkie i już wiadomo że było podrabiane.

Nie wolno podawać żadnych”danonków” ani niczego w kartonikach, plastikach itd. Nie mamy żadnej możliwości sprawdzenia co tak naprawdę znajduje się w opakowaniu. Sanepidy już dawno zaniechały kontroli tych produktów w hipermarketach, zajmują się tylko handlem szczepionkami.

Po trzecie, lepiej przygotowywać tzw. „ajntopfy”, czyli dobrze ugotowane zupy i w dodatku, może nie od razu zmiksowane, ale z drobno pokrojonym wkładem. Dotyczy to także i przede wszystkim mięsa.

Raka można zagłodzić.

Oczywiście jest to wierutna bzdura nie wymagająca polemiki. Ta i inne podobne głupoty znajdują się w internecie na licznych witrynach.

Podobna bezmyślność to leczenie raka naftą, która prawie 200 lat temu zapoczątkował pewien hochsztapler, ojciec późniejszego władcy ropy naftowej i medycyny. A jeszcze 30 lat temu, ta nafta była szeroko reklamowana w Polsce.

Parafrazując: ~”czy się stoi czy się leży 2000 się należy”.

Trzeba pamiętać, że np. serce i mózg cały czas pracują i cały czas potrzebują dopływu świeżych, zarówno surowców jak i energii.

Głodzenie raka przypomina mi budowanie domu z pominięciem albo cementu, albo wapna , albo cegieł.

Innymi słowy:  „czy się stoi czy się leży co najmniej 2500 Kcal”  musi chory otrzymać.

Przecież to nie nasze preparaty zwalczają raka ale nasz organizm broniąc się go zwalcza. Podam konkretne przykłady. Raka piersi u kobiet naprawdę sporadycznie się spotyka w przypadku utrzymywania poziomu witaminy D-3 powyżej 50 – 60 ng. Co jest spotykane u Pań ładnie opalonych nie stosujących filtrów.

Podobnie jest z rakiem prostaty u mężczyzn.

Dlatego trzeba się opalać, a chemia uniemożliwia nam to. Niestety jeszcze nie wymyślono witaminy D w postaci siarczanu, czyli związku rozpuszczalnego w wodzie. Tylko w postaci siarczanu Wit. D-3 dociera do wszystkich komórek. Przypominam wit. D-3 to tak naprawdę hormon.

Te tabletki czy kropelki muszą być rozpuszczone w tłuszczu i docierają tylko do 80% komórek. A z jedzeniem tłustych posiłków u chorego po chemii nie jest najlepiej.  Więc jak to zrobić, czyli dostarczyć wit. D-3, kiedy podając chemię zniszczyliśmy układ wchłaniania?

Tak więc, wszelkie dyskusje o głodzeniu raka możemy włożyć między bzdury nie warte wspominania.

To samo dotyczy wybiórczych diet. Niestety 25% cholesterolu to nasz mózg. Ograniczając jego spożycie narażamy się nie tylko na przyspieszoną demencje ale także na ślepotę. Tylna torebka gałki ocznej jest zbudowana właśnie z cholesterolu, dziury w jej utkaniu powodują rozproszenie światła i zaburzenia widzenia.

Podanie 2500 kcal dziennie choremu z uszkodzonym po chemii przewodem pokarmowych wcale nie jest łatwe. Proszę policzyć. Bochenek chleba to ok.1500 kcal. A który chory zje dziennie bochenek chleba?

Ad rem

Jeżeli tylko stan chorego pozwala powinniśmy stosować dietę domową, a nie żadne preparaty chemiczne.

Kupując surowce, lepiej robić to znając źródło pochodzenia. Niestety wielkogabarytowe sklepy, posiadają towar z dużych areałów uprawnych, a tam sypanie pestycydów i herbicydów jest powszechnie. Czyli możemy zaszkodzić takiemu choremu jeszcze bardziej.

Jeżeli chory ma apetyt na słodycze to trzeba mu upiec samemu, wiedząc co się do foremki wkłada, a nie zadowalać  zakupami  ciasteczek o nieznanym składzie. Przecież niektóre z pośród nich mają termin ważności kilka lat.

Można i trzeba podawać np. kogel-mogel z cukrem i z kakao. Można na noc, w celu lepszego spania podać kieliszek ajerkoniaku. Mamy i  kalorie i działanie ułatwiające zasypianie, a także przeciwbólowe w jednym.

Jak najdłużej wstrzymywać się od podawania narkotyków. Preferowany obecnie przez tzw. Poradnie Przeciwbólowe fentanyl jest przyczyna wielu zgonów. Podobnie uciekać trzeba od morfiny. Stworzenie Poradni Przeciwbólowych jest jednym z najmniej rozsądnych posunięć MZ. Lekarz powinien zwalczać przyczynę bólu. Zasklepienie się w podawaniu środków przeciwbólowych jest wyraźnym zaprzeczeniem pojęcia lekarz. To może robić wytresowany Robot Biologiczny czyli sprzedawca  procedur, nie wiadomo przez kogo i na jakiej podstawie wprowadzanych.

Można podawać marihuanę. Nawet PT Minister Zdrowia Izraela powiedział, że niedopuszczalne jest zabranianie przyjmowania leku przez chorego z powodów administracyjnych [w czasie X Międzynarodowego Kongresu poświęconego marihuanie w lecznictwie].

W przypadku niemożności podawania doustnego, wskazane jest wykonanie przetoki ale do żołądkowej a nie do jelitowej. Do żołądka można wprowadzać zmiksowane zupy domowe, które są zdecydowanie lepszym posiłkiem aniżeli kartonikowe preparaty. Przetoki do jelitowe uniemożliwiają wykorzystanie naturalnej drogi trawienia i z natury rzeczy chory traci na wadze. Utrata masy ciała jest jednym z najlepszych wskaźników naszego negatywnego postępowania. Jeżeli chory w okresach tygodniowych traci na wadze, to znaczy, że delikatnie mówiąc, piep……my naszą pracę.

Oczywiście nikt nie powiedział, że jesteśmy nieśmiertelni, ale nie powinniśmy umierać z powodu nieuctwa.

Środki przeciwbólowe możemy doskonale zamaskować w posiłkach. bardzo duże znaczenie ma tutaj właściwa suplementacja ziołami. Proszę pamiętać, że dzięki działaniom Ministerstwa Rolnictwa, nasze posiłki są strasznie jałowe. Na pola sypie się tylko 3 pierwiastki – „N, P, K”, a my do odbudowy ciała potrzebujemy ok. 100 pierwiastków. Nie ma fizycznej możliwości znalezienia ich w tym przetworzonym produkcie handlowym. Zioła zbiera się z różnych miejsc więc prawdopodobieństwo różnych pierwiastków w nich znajdujące się jest zdecydowanie większe. Zioła słodzone miodem dają się spokojnie pić.

Niestety do przygotowania ich potrzebna jest chociaż minimalna wiedza z zakresu fitoterapii,  a tej już od chyba 3 dekad w Szkołach Medycznych nie ma na ten temat nawet zdania. A poza tym, wymyślony przez aktorów sceny politycznej Kodeks Alimnetarus, praktycznie zabrania stosowania ziół.

To by było na tyle w  wielkim skrócie. Celem takiego postępowania jest zapewnienie choremu pełnienie normalnych funkcji życiowych samodzielnie, do końca jego dni.

http://www.polishclub.org/2014/01/11/dr-jerzy-jaskowski-marihuana-problem-zdrowotny-czy-o-monopol-chodzi-czesc-2/
http://www.polishclub.org/2014/01/08/dr-jerzy-jaskowski-marihuana-problem-zdrowotny-czy-o-monopol-chodzi-czesc-1/
http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/75738-marihuana-stopien-kompromitacji-medycyny-rzadowej
http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/92476-dlaczego-marihuana-jest-zakazywana-smierc-po-lekach-z-recepty
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11
http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr-jerzy-jaskowski-jezeli-chcesz-miec-zdrowe-dzieci-wnuki-przeczytaj/
http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr-jerzy-jaskowski-jakie-jedzenie-zwykle-oszustwo/
http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr-jerzy-jaskowski-jakie-jedzenie-zwykle-oszustwo/
http://www.polishclub.org/2013/05/23/dr-jerzy-jaskowski-angelina-jolie-a-rak-piersi-i-profilaktyka-wit-d-afera-wieksza-od-fozz-u/
http://www.polishclub.org/2015/09/19/dr-jerzy-jaskowski-mammografia-czyli-jak-oglupia-sie-kobiety/
https://omon.pl/kobiecy-kacik/641-dr-jerzy-jaskowski-mammografia-czyli-jak-oglupia-sie-kobiety

Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl

Gdańsk, 18 października 2016

Źródło: http://www.polishclub.org/2016/10/18/dr-jerzy-jaskowski-kolejne-mity-witryn-medycznych/

Wolna Polska – Wiadomości Wolna Polska – Wiadomości – Informacje Świat Polska

Source: Dr Jerzy Jaśkowski: Kolejne mity witryn medycznych