„POWINNIŚMY PROSIĆ… O POTRZEBNEGO NAM PAPIEŻA” – zakulisowa strona przygotowania przewrotu odnowicielskiego. Olga Czietwierikowa


Od tłumacza: Wątpiącym o prawdziwość szokujących wydarzeń, związanych z wyborami papieży Jana XXIII i Pawła VI i o polityce Watykanu, polecam zapoznanie się z dokumentami, które autorka podaje w spisie literatury, wykorzystanej przy pisaniu tego rozdziału książki. 37 pozycji w języku angielskim, francuskim i niemieckim, prawdopodobnie w większości nieznanych przeciętnemu polskiemu czytelnikowi. Przed nami jeszcze dalsze rozdziały książki, dotyczące wyborów JP1, JP2, B16 i Bergolio. Gdy się ukażą, postaram się przetłumaczyć. Szczęść Boże! Pozdrawiam – Andrzej Leszczyński 

Zobacz także: Watykan jako niebezpieczna antychrześcijańska organizacja polityczna

Rozdział z przygotowywanej do druku książki O. N. Czietwierikowej „Watykan przeciwko Chrystusowi”.

b

Nie mając możliwości rozpowszechniania swoich poglądów za panowania Piusa XII, liberałowie – postępowcy wewnątrz Katolicyzmu i Żydzi czekali na korzystne warunki, przy których mogliby otwarcie zadeklarować swoją pozycję. Stało się to po śmierci „atlantyckiego papieża” i dojścia do władzy Roncalli pod imieniem Jana XXIII (1958-1963).

Jak podają naukowcy, ci, którzy wysuwali Roncalli do władzy, widzieli go jako figurę przejściową. Tak na przykład, kardynał Henan Westminster, który uczestniczył w konklawe 1958 roku, w swojej biografii pisał tak: „Wybór papieża nie był wielką tajemnicą. Został wybrany po prostu dlatego, że był bardzo stary. Jego głównym zadaniem było mianowanie arcybiskupa Mediolanu monsignora Montini kardynałem po to, aby ten mógł być papieżem na następnym konklawe. Taki był program i został on dokładnie wykonany.”[1]. To samo powiedziała jedna z dobrze poinformowanych pracownic Apostolatu świeckich Elizabeth Gerstner w odpowiedzi na wspomniane przez nas pytanie o tym, kto zastąpi Piusa XII: „Roncalli będzie papieżem na kilka lat, a potem, oczywiście, stanie się nim Giovanni Montini”.

O tym, że jest on papieżem „tymczasowym” przyznawał i sam Jan XXIII, który nie przypadkowo przyjął imię, należące do papieży, pontyfikaty których były krótkie („Woleliśmy ukryć to małe znaczenie, jakie ma nasze imię, po tych imponujących kolejnych zmianach rzymskich arcykapłanów”). Miał mało czasu, chciał zrobić wiele i wiedział, że będzie musiał działać bezzwłocznie, „szybko i cicho”. [2] Imię to zostało wzięte na pamiątkę Świętego Jana Chrzciciela, który, jak pisał Roncalli, „sam nie był światłością, lecz powinien był świadczyć o Światłości”, nawiązując do tego, że on tylko przygotowuje drogę dla tego, kto dokona głównego dzieła.

W rzeczywistości do władzy przygotowywany był Montini, jednak wybranym mógł być tylko będąc

kardynałem, a przy Piusie XII ten wybór był niemożliwy. Papież widział jako swego następcę kardynała Giuseppe Siri. Oto co powiedział na ten temat dobrze poinformowany przyjaciel kardynała opat (ros.- аббат) Luigi Villa: „Myślimy, że Pius XII został zabity (ros.- был убит) z dwóch powodów: gdyby przeżył jeszcze przez półtora roku, to plany światowej masonerii, aby umieścić swojego człowieka – Montiniego – na czele Kościoła, zawaliły by się.

W 1960 roku papież Pius XII na pewno opublikowałby Trzecią Tajemnicę Fatimską, w której zawarte jest następujące zdanie: „Szatan zdoła przeniknąć na szczyt Kościoła”; oprócz tego masoneria nie mogłaby umieścić Roncalli jako „papieża przejściowego”, ponieważ już wtedy miał on raka i nie pozostawało mu nie więcej niż pięć lat życia. I jeśliby Pius XII przeżyłby jeszcze półtora roku, to Roncalli nigdy nie mógłby zostać papieżem, ponieważ wiadomość, która rozprzestrzeniłaby się o jego chorobie, uniemożliwiłaby mu uzyskanie odpowiedniej liczby głosów do wyboru. A Montini nigdy nie zostałby kardynałem, a następnie papieżem” [3].

Jak ważne było dla grupy Montini wybranie Roncalli wskazuje następujący fakt. Zachowały się świadectwa, że na konklawe w 1958 roku większość głosów otrzymał jednak kardynał Siri, ale pod naciskiem określonych sił odmówił on przyjęcia papieskiej tiary. Informacja ta zawarta jest, w szczególności, w książce „Zdemaskowany Watykan: pieniądze, morderstwa i mafia” (The Vatican exposed: Money, Murder, and the Mafia), opublikowanej w 2003 roku przez Paula L.Villiamsa, byłego konsultanta FBI, który miał dostęp do dokumentów amerykańskich służb specjalnych [4].

Jak pisze autor, kardynał Siri, będąc tradycjonalistą i antykomunistą, został mianowany przez samego Piusa XII podczas jego życia, a także wsparty był przez „czarną arystokrację”. Jednak na konklawe w 1958 roku zaszły dziwne rzeczy. Po zdobyciu przez Siri wymaganej liczby głosów z komina kaplicy poszedł biały dym i o 18.00 na falach Radia Watykańskiego ogłoszono wiadomość o wyborze papieża.

Kardynał G.Siri

Kardynał G.Siri

Kardynał Siri nawet zdążył wybrać sobie imię – Grzegorz XVII. Jednak dosłownie po kilku minutach Gwardię Szwajcarską poinformowano o tym, że papież nie został wybrany, a wieczorem również Radio Watykańskie powiedziało, że wyniki były nieprawidłowe. Potrzebna była czwarta runda, na której Siri został ponownie wybrany, ale francuscy kardynałowie unieważnili wyniki mówiąc, że ze względu na ostre antykomunistyczne wypowiedzi kardynała w przypadku jego wyboru nastąpią prześladowania i zabójstwa biskupów państw Europy Wschodniej. W wyniku tego, w trzecim dniu wyborów papieżem został wybrany Roncalli.

a

Roncalli, jak nikt inny nadawał się do tej roli. Długo pracując pod kierunkiem Giacomo Radini-Tedeschi, przesiąkł progresywnymi poglądami. Podzielał wspólne idee z Giovannim Montini, przyjaźnią z którym związany był przez całe swoje życie. Kiedy był profesorem w Seminarium Laterańskim, pasjonował się antropozofią Rudolfa Steinera, byłego członka Zakonu Wschodniej Świątyni (O.T.O), co było jednym z powodów jego zwolnienia i wysłania do Bułgarii do pracy dyplomatycznej.

W 1935 roku przybył jako nuncjusz do Turcji, w której będąc w czasie wojny, wszedł w kontakt z organizacjami syjonistycznymi i z polecenia Piusa XII wydawał Żydom fałszywe metryki chrztu, aby mogli oni migrować do Palestyny. [5] Już w 1944 roku powiedział, że w okresie powojennym zostanie zwołany Sobór Kościoła.

a

Z pobytem w Turcji wiąże się też kwestia związków Roncalli z masonerią. Na przykład, dobrze poinformowany katolicki autor Joanni Vanini, powołując się na masońskiego autora P. Karpi, pisze, że Roncalli został przyjęty tu do tajnego stowarzyszenia Różokrzyżowców [6]. Istnieją dowody też o jego powiązaniach z masonami we Francji, dokąd został wysłany jako nuncjusz w 1944 roku po wyzwoleniu Francji [7]. W Paryżu zaprzyjaźnił się z francuskim pisarzem i ministrem Zakonu Maltańskiego Yvesem Marsodonem, który był również członkiem Wielkiej Loży Francji i honorowym mistrzem 33 stopnia Loży „Republika” [8].

Roncalli nie był tym nie tylko zakłopotany, ale wręcz przeciwnie, przekonywał Marsodona o konieczności zbliżenia między Kościołami oraz między Kościołem a regularną masonerią, a także radził mu, aby pozostawał masonem. [9] Już po jego wyjeździe z Paryża, przedstawiciele Gwardii Republikańskiej poinformowali, że w czwartki Roncalli uczestniczył w spotkaniach Loży Wielki Wschód Francji [10].

a

W Paryżu Roncalli utrzymywał bliskie stosunki z przywódcami reżimu republikańskiego, realizując bardzo skuteczny kurs dyplomatyczny. W swoim liście do Charles’a de Gaulle’a, pisał: „Proszę zaczekać … Obecnie w Watykanie tworzymy Kościół zupełnie nowego typu, który się Panu spodoba i jesteśmy przekonani, że francuscy biskupi pójdą za nami. Proszę tylko uzbroić się w cierpliwość!” Był on przyjacielem Sekretarza Radykalnej Partii Socjalistycznej, antyklerykała Edouarda Herriot, a gdy w 1953 roku został kardynałem, to wymógł, aby biret kardynalski otrzymać z rąk prezydenta Francji Vincenta Auriola, znanego antykatolika, (socjalisty, masona – dod. A.L.) [11].

b

Jan XXIII koniecznie chciał otrzymać kapelusz kardynalski z rąk masona, socjalisty Vincenta Auriola, który według słów licznych wielkich mistrzów Masonerii, inicjował Jana XXIII w Paryżu: cf. artykuł Czy Papież jest ofiarą (2) (wg http://zniepokalana.blogspot.fr/2013/08/czy-papiez-jest-ofiara-1-elekcja-jana.html – [38]

W 1952 r. Święta Stolica (nie bez wpływu Maritaina) mianowała go na stałego obserwatora przy UNESCO, z siedzibą w Paryżu i początkowo znajdującej się pod kontrolą struktur paramasońskich, gdzie wygłosił przemówienie, nazywając ją „wielkim połyskującym ogniem, którego płomień nie przestanie zanikać, zapalając entuzjazmem … dla dobra sprawiedliwości, wolności i pokoju wszystkich narodów na ziemi, bez względu na różnice rasy, języka i religii” oraz przedstawił podstawowe zasady dialogu między wierzącymi i niewierzącymi.”

Po wyborze na papieża, Roncalli pośpieszył zebrać swoich wiernych ludzi, dokonał nowych nominacji i znacznie zwiększył liczebność Świętego Kolegium Kardynalskiego. W sumie mianował 52 nowych kardynałów, wśród których Giovanni Montini, Augustin Bea, belgijski Prymas Leon-Joseph Syunens (członek loży masońskiej od 1967 roku), biskup Berlina Defner, arcybiskup Wiednia Franz König (członek loży masońskiej) i in. Czynnikami, określającymi powołania były: po pierwsze, konieczność internacjonalizacji lub „odrzymienia” (ros.- «дероманизации») Kurii, zaczętej jeszcze za Piusa XII, i po drugie, konieczność zapewnienia ​​głosów, wspierających Montini’ego na następnym konklawe [12].

Jednym z pierwszych kroków nowego papieża było ogłoszenie o rozpoczęciu realizacji programu „aggiornamento” (z wł. – pol.- unowocześnienie, aktualizacja, modernizacja, dostosowanie do dzisiejszego dnia, reforma – A.L.), który był rozumiany jako otwartość na nowe prądy zmieniającego się świata, „uwspółcześnianie” Kościoła i doprowadzenie go do zgodności z duchem czasu. Jednocześnie idea papiestwa o ziemskiej centralizacji Kościoła, a także doktryna o nieomylności papieża i jego prymat nad całym chrześcijańskim światem w żaden sposób nie były stawiane pod znakiem zapytania, ale wręcz przeciwnie, powinny były wzmocnić autorytet Watykanu jako ideologicznej i politycznej siły w warunkach liberalizacji nauczania.

Głównym narzędziem do realizacji odnowy religijnej miał się stać II Sobór Watykański, o którym Jan XXIII ogłosił w Bazylice Świętego Pawła w styczniu 1959 roku. Od początku mowa szła o odnowieniu, ponieważ żadna z czterech przyczyn, według których mógłby być zwołany sobór (zakończyć rozłam; potępić herezję; uściślić sformułowania dogmatyczne; położyć kres odchyleniom w sferze kapłańskiej dyscypliny i moralności), nie istniała.

c

Oto jak opisuje to wydarzenie były emigrant, publicysta E.A.Kazem-Beck, który pracował w Wydziale Cerkiewnych Stosunków Zagranicznych Patriarchatu Moskiewskiego i będący de facto prawą ręką i referentem Metropolity Nikodema (Rotowa): „25 stycznia 1959 roku papież odprawił Mszę św. w Bazylice Świętego Pawła (w święto nawrócenia Apostoła) i … zaprosił następnie 18 kardynałów, którzy byli obecni na Mszy, do przylegającego do Bazyliki Opactwa Paulinów.

Tam, w zaimprowizowanym tajnym konsystorzu, ogłosił o swoim zamiarze zwołania soboru. W tym samym dniu do prasy został przekazany komunikat, w którym podano, że papież Jan XXIII poinformował kardynałów o trzech swoich zamiarach: 1) zwołać synod (zjazd) Diecezji Rzymskiej w celu rozpatrzenia problemów, związanych z terytorialnym rozwojem miasta Rzymu i duchową opieką nad zwiększoną liczbą ludności; 2) zwołać sobór całego Kościoła Rzymskiego w celu rozpatrzenia jego potrzeb i zaproszenia odłączonych od niego wspólnot, aby zbadać i znaleźć drogi do jedności, o której obecnie wzdycha tyle dusz na wszystkich krańcach świata; 3) przejrzeć i odnowić kodeks prawa kanonicznego.

Kuria była kompletnie zaskoczona. Tego nikt nie oczekiwał. Grupa najstarszych i najbardziej wpływowych (wtedy) kardynałów Kurii, znana pod pseudonimem „Pentagon”, zaczęła podejmować wszelkie środki, aby ograniczyć papieską inicjatywę. Tę „piątkę” … w największe zakłopotanie wprowadzały cele, postawione przed przyszłym soborem przez Jana XXIII: przygotować jednoczenie się z chrześcijanami wiary nie prawosławnej (ros.- с инославными христианами; ros.-инославие – pol.- heterodoksja – A.L.) i przekształcić strukturę Kościoła Rzymskiego do zgodności ze współczesnością”[13].

Zwykłym wierzącym Jan XIII próbował przedstawić sobór, jako spontaniczną ideę, która przyszła do niego osobiście, jako „nagły błysk niebiańskiej światłości”, chociaż jeszcze na cztery dni przed tym szwajcarski teolog – progresista (postępowiec) i ksiądz Hans Küng [14] na konferencji w Lucernie (Szwajcaria) powiedział zdziwionemu audytorium nie tylko o przyszłym soborze, ale także przedstawił jego program obrad i główne tematy. W swojej książce „Sobór, Reforma i Zgromadzenie”, opublikowanej w przeddzień głównego wydarzenia, Küng ujawnił, że wiedział on nawet więcej niż papież, ponieważ był obecny na ostatniej przygotowawczej naradzie wysokiego szczebla, która odbyła się w Monachium pod przewodnictwem abpa Montini, podczas której dokładnie i szczegółowo zostały omówione plany, dotyczące przeprowadzenia soboru.

Przeprowadzanie tych tajnych zebrań rozpoczęło się jeszcze przed wyborem Jana XXIII, a uczestniczyła w nich tak zwana Grupa Renu, do której oprócz Künga wchodzili jeszcze tacy postępowcy jak Leon-Joseph Syunens, Julius Dёfner, Franz König, Augustin Bea, Bénard Haring, Joseph Ratinger i Albino Luciani (przyszły papież Jan Paweł I) – jeden z nielicznych, dopuszczonych tu Włochów. Więc gdy ortodoksyjna Kuria Rzymska i utworzona przez nią oficjalna Komisja Przygotowawcza otwarcie redagowały sporządzone podstawowe dokumenty soboru, grupa Montini zajmowała się opracowywaniem równoległych schematów, które powinny były być przyjęte po otrzymaniu sygnału o odrzuceniu i anulowaniu zatwierdzonych przez Kurię projektów. Nad zmianą Liturgii pracowała Komisja Przygotowawcza do Spraw Liturgii kierowana przez Annibala Bugnini.

W rezultacie, kardynałowi Augustinowi Bea, wchodzącemu w krąg najbliższych doradców papieża, przekazano, że nadszedł czas, by ustanowić specjalne biuro do spraw ekumenizmu w celu scentralizowania wszystkich sił reformatorskich w przeciwieństwo Kurii i Kongregacji ds. Wiary. I tak, 5 czerwca 1960 roku został ustanowiony Sekretariat do Spraw Jedności Chrześcijańskiej, na czele którego został postawiony kardynał Bea, który był tego dnia w Nowym Jorku, gdzie prowadził stosowne prace przygotowawcze.

Główne zadanie, które Bea postawił przed Sekretariatem polegało to, żeby za pośrednictwem kontaktów osobistych, innych kontaktów i spotkań, a także za pośrednictwem mediów drukowanych, radia i telewizji przygotować opinię publiczną do przyjęcia zmian i w tym zakresie korzystał on z takiej niezależności, że w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek ingerencji ze strony Kurii [15].

Głównymi kwestiami, które były w centrum uwagi tej grupy, były ekumenizm w chrześcijaństwie i wolność religijna. Ale nadrzędne znaczenie przypisane było kontaktom z organizacjami żydowskimi. I to nie przypadek, kiedy podczas przygotowań do soboru została wysunięta propozycja, aby wszyscy jego członkowie przed rozpoczęciem spotkania wyznali Nicejskie Wyznanie Wiary (Credo) i złożyli przysięgę anty modernistyczną, Bea zaprotestował i osiągnął to, że propozycja ta została odrzucona.

W tym samym miesiącu czerwcu 1960 roku przy wsparciu Ambasady Francji w Rzymie i osobiście kardynała Bea zostało zorganizowane spotkanie Jules’a Isaac’a z papieżem, który miał, przypomnijmy, dawne więzi z organizacjami syjonistycznymi, które nawiązał jeszcze w czasie jego pobytu w Ankarze. [16] Isaac starał się przekonać go o konieczności dokonania przeglądu „doktryny pogardy” i w tym celu przekazał mu stosowne memorandum – „O konieczności reformy chrześcijańskiego nauczania o Izraelu”.

To spotkanie było ważnym gestem Jana XXIII w stosunku do Towarzystwa Przyjaźni Judeo – Chrześcijańskiej i nie na próżno na kilka miesięcy przed tym spotkaniem papież nakazał zniesienie wyrażeń „Pomódlmy się także za perfidnych Żydów (Pro perfidies Judaeis)” i „Wszechmogący, wieczny Boże, w swoim miłosierdziu nie odrzucający nawet wiarołomstwo Żydów”, wygłaszanych w Liturgii Wielkiego Piątku.

W jednej ze swoich notatek pisał na ten temat następująco: „Od niedawna niepokoi Nas kwestia „pro perfidies Judaeis” w liturgii Wielkiego Piątku. Z wiarygodnych źródeł wiemy, że nasz poprzednik błogosławionej pamięci Pius XII, już usuwał ten przymiotnik z osobistej modlitwy i zadawalał się powiedzeniem „Pomódlmy się … i za Żydów”. Mając takie same zamiary, zdecydowaliśmy, że w nadchodzącym świętym tygodniu te dwa wyrażenia [zostaną skrócone w taki sposób]”[17]. Jednocześnie w Kolonii została otwarta nowa synagoga, co miało symbolizować zmianę postawy wobec Żydów.

Po spotkaniu Jan XXIII dał jasno do zrozumienia członkom Kurii, że czeka od soboru twardego potępienia „katolickiego antysemityzmu” [18], a 17 października 1960 roku, po raz pierwszy w historii Watykanu papież przyjął 130 amerykańskich przedstawicieli Zjednoczonego Apelu Żydowskiego (Joint Jewish Appeal – od A.L.), którzy przekazali mu wdzięczność za uratowanych w czasach nazizmu Żydów. Papież pozdrowił ich słowami: „Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Ojca Niebieskiego. Idziemy od Ojca i do Ojca powinniśmy wrócić. Jestem – Józef, wasz brat”[19].

Do rozpatrzenia przekazanych przez Isaac’a propozycji Bea stworzył w ramach Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan specjalną grupę roboczą, która nawiązała kontakty ze światem żydowskim i jego głównymi organizacjami we Francji, Izraelu i Stanach Zjednoczonych – przede wszystkim ze Światowym Kongresem Żydów (World Jewish Congress – WJC), Amerykańskim Komitetem Żydowskim (American Jewish Committee – AMC) i Ligą Przeciwko Zniesławieniu B’nai B’rith (Anti-Defamation League – ADL – of B’nai B’rith).

c

Wspólnie opracowali oni podstawowe postanowienia, dotyczące stosunków z judaizmem. Ważną rolę w tym odegrał rabin Abraham-Joshua Heschel, chasydzki myśliciel, szef Żydowskiego Seminarium Teologicznego w Nowym Jorku, który był obecny następnie podczas posiedzeń Soboru jako oficjalny przedstawiciel AEK przy kardynale Bea. (14). Duży wpływ na papieża okazywał także szef WJC dr Goldmann.

W wyniku prac został przygotowany krótki projekt dekretu De Judœis (O Żydach). Jednak ze względu na protesty arabskich przywódców podczas przygotowywania tekst ten został czasowo odłożony na bok. Sekretarz Stanu Watykanu Cicognani, nie wiedząc o prawdziwych planach reformatorów, w ogóle usunął dokument z porządku obrad soboru, ponieważ przy bardzo napiętych wtedy stosunkach między Izraelem a państwami arabskimi, wszelkie „ustępstwo” wobec Żydów było postrzegane jako przejaw wrogości wobec Arabów i krok Watykanu do uznania państwa Izrael.

Cicognani w ogóle nie rozumiał, po co jest ten tekst i na ostatnim posiedzeniu Komisji Centralnej Sekretariatu powiedział: „Jeśli mówimy o Żydach, to dlaczego nie mówimy o Muzułmanach … I Żydzi i wszyscy inni, którzy są poza Kościołem, powinni wiedzieć, jeśli chcą nawrócić się na wiarę katolicką, że Kościół przyjmie ich z wielką miłością” [20]. Usunięcia z programu soboru tego tematu żądali także przedstawiciele Wschodnich Kościołów Katolickich, którzy obawiali się poważnych konsekwencji dla Chrześcijan w krajach arabskich, reprezentujących tam mniejszość ludności. W rezultacie, gdy tekst o Żydach został przedstawiony do ponownego rozpatrzenia, to nie był on już rozpatrywany jako oddzielny dokument, ale jako część ogólnej deklaracji o religiach niechrześcijańskich.

W 1961 roku papież wydał encyklikę Mater et Magistra („Matka i Nauczycielka”) z okazji siedemdziesiątej rocznicy encykliki Rerum Novarum, która zapoczątkowała oficjalne społeczne nauczanie katolicyzmu. Stała się ona pierwszym dokumentem, w którym ujawniła się nowa polityka otwartości Kościoła na współczesny świat. Jeśli Rerum Novarum wzywała do pojednania i współpracy między pracą a kapitałem, to nowa encyklika wychodziła ze zrozumienia porażki idei paternalizmu i korporacjonizmu i uznawała istnienie walki klasowej.

Umocnienie wielkich klanów finansowo – przemysłowych w gospodarkach krajów zachodnich, z jednej strony i sukcesy systemu socjalistycznego – z drugiej strony, zmusiły papieża do zdystansowania się od apologetyki kapitalizmu i uznania „socjalizacji” oraz znaczenia związków społecznych, nie kwestionując przy tym naturalnego prawa do własności prywatnej.

Otwartość Kościoła wyraziła się również w uznaniu pluralizmu społeczeństwa, w związku z czym między Watykanem a Partiami Chrześcijańsko-Demokratycznymi zaczęły powstawać nowe, neutralne, stosunki, przy których te ostatnie nie były już rozpatrywane jako wyraziciele interesów Kościoła w polityce, ale wręcz przeciwnie, jako organy włączenia sił chrześcijańskich w procesy społeczne. Uznanie zaistniałych zmian przejawiło się też w błogosławieństwie koncepcji praw człowieka, w głoszeniu idei „światowego autorytetu”, czego przykładem jest Organizacja Narodów Zjednoczonych, jak również odrzucenie antykomunizmu i tolerancji wobec krajów socjalistycznych. To ostatnie dało możliwość nawiązania stosunków ze Związkiem Radzieckim w listopadzie 1961 roku, co utorowało drogę do przyciągnięcia Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej do działalności ekumenicznej.

W związku z ogłoszeniem kursu ekumenicznego zaczęło się pojawiać mnóstwo literatury, poświęconej masonerii. Historycy, filozofowie, pisarze, politycy, dziennikarze, każdy na swój sposób zaczęli walczyć o jej pojednanie z Kościołem Katolickim. [21] A jednym z głównych czynników, który powinien pomagać temu, było istnienie, jak twierdzili, wspólnego wroga – obozu socjalistycznego, chociaż o związkach komunistów i masonów było dobrze wiadomo.

Sadząc po tym wszystkim, była to dobrze sterowana kampania międzynarodowa, opierająca się na znacznych zasobach finansowych, których centrum znajdowało się we Francji. I tym razem postępowcy nie rozważali już abstrakcyjnie, a kierowali się absolutnie określonym celem: wywalczyć od Watykanu przegląd tradycyjnego zachowania Kościoła wobec masonerii i usunięcie oskarżających wypowiedzi [22].

Najaktywniejszą rolę w tym dziele odgrywali R. P. Rike, pisarz katolicki Alec Milёr i członek Loży Volney Marius Lepage. Alec Milёr był niemal oficjalnym przedstawicielem progresistów w masońskim środowisku. Jego dwie główne książki – „Nasi bracia odłączeni” (1961) i „Wolnomularstwo w godzinie wyboru” (1963), podające najbardziej kompletne argumenty postępowców na poparcie wolnomularstwa, zostały opublikowane przez szanowany katolicki Dom Wydawniczy „Marne de Tours” za zgodą biskupa, co nadało im szczególne znaczenie i wagę.

Ciekawe jest to, że podane w nich argumenty były identyczne z argumentami Jules’a Isaac’a, dotyczących obrony zmiany stosunków chrześcijańsko-żydowskich i polegały na tym, że cała wina za tę zaciekłą walkę, która przeciwstawiała przez wieki Kościół i masonerię, leży po stronie Kościoła, lub co najmniej na jej tradycjonalistycznych kręgach – integrystach. Kościół, jak wskazywano tam, absolutnie myli się z ocenie masonerii, z której zrobił on antyreligijnego stracha na wróble.

Dlatego dla porozumienia między walczącymi stronami konieczne jest, aby Watykan uznał błędność oskarżeń masonerii i odrzucił je, tym bardziej, że ich motywy nie zostały nigdy przez niego jasno sformułowane, a samo wolnomularstwo ewoluowało i stało się ruchem duchowym, mającym na uwadze cele dobroczynne, humanitarne i postępowe i pracującym nad materialną i moralną poprawą oraz intelektualnym doskonaleniem ludzkości. [23]

Te sformułowania były, oczywiście, fałszywe [24], ale odzwierciedlały poglądy dostatecznie dużej liczby prałatów – postępowców i były zgodne z nurtem tej nowej polityki, zatwierdzanej w czasie pontyfikatu Jana XXIII. To, na przykład, dobrze wyraził wiedeński Jezuita R.P.Ale Schrott w swoim oświadczeniu austriackiemu magazynowi «Die Wochen Press»: «Metody polemiki już nie są takie same. Masoneria dzisiaj nie jest już tak silnie antyreligijna, ale poszukuje zbliżenia z Kościołem. I sam Kościół, chociaż nadal utrzymuje, że przynależność do Loży pociąga ekskomunikę, stał się znacznie bardziej elastyczny.”

Dało to powód autorom „Masońskiej Korespondencji”, opublikowanej w tym samym czasie przez Wielką Zjednoczoną Lożę Niemiec, do napisania, że „między Katolicyzmem a Wolnomularstwem zostały zbudowane mosty” [25]. W Holandii te „mosty” okazały się tak silne, że w kwietniu 1962 roku wysoko postawiony członek Wielkiej Loży Holandii wystąpił w Wielkim Seminarium Oyrshota na temat masonerii w kilka dni po tym, jak katolicki ksiądz wygłosił wykład w Loży w Naarden w Bussum, która nosiła imię „Jana Amosa Komeńskiego”.

Jan XXIII wykonał wszystko, co zaplanowała stojąca za nim grupa, przygotował i otworzył II Sobór Watykański, który był kontynuowany już nie przy nim. Jest rzeczą znamienną, że Metropolita Nikodem Rotow, znany modernista i ekumenista, który napisał pochwalną biografię Jana XXIII, w sposób następujący ocenił działalność papieża: „W ciągu ostatniego stulecia, żaden pontyfikat nie był tak krótki. Ale trudno jest nazwać chociaż jeden pontyfikat, który byłby bardziej oryginalny w swoim charakterze i swoich intencjach i bardziej wyrazistym dla Kościoła Katolickiego. Za te niepełne pięć lat, została mu wskazana nowa droga, po której odtąd nie sposób, aby nie podążać.

Być może dzisiaj, wiele byłoby inne, gdyby jesienią 1958 roku na konklawe, niespodziewanie dla wielu, papieżem nie został uśmiechnięty człowiek, o którym wielu mówiło, że będzie to „przejściowy” papież, a jego pontyfikat będzie jakby przerwą w działalności Kościoła po tak owocnym pontyfikacie Piusa XII. Przypominają się słowa niemieckiego teologa Karla Rahnera, który powiedział mniej więcej tak: „Papież okresu przejściowego ku nowemu zmusił Kościół do wejścia na drogi przyszłości” „ [26].

Po śmierci Jana XIII w czerwcu 1963 roku nowym papieżem, jak planowano, został wybrany Giovanni Martini, który przyjął imię Pawła VI (1963-1978). Jego wybór, podobnie jak i Jana XXIII, został zapewniony przez te same kręgi, związane z masonerią. Nie przypadkowo decyzję o wyborze podjęto na kilka dni przed konklawe na spotkaniu kardynałów w Villa Grotaferrata, należącej do znanego masona Umberto Ortolani, którego Paweł VI w podziękowaniu za jego gościnność mianował „Rycerzem Jego Świątobliwości” [27].

b

Na konklawe powtórzyła się ta sama historia, jak w 1958 roku. Papieżem ponownie został wybrany kardynał Siri, zmuszony do rezygnacji z tiary, o czym zachowało się nie jedno świadectwo. Potwierdził to jego przyjaciel, wspomniany już opat Luigi Ville [28], pisał o tym również książe Skortesko, kuzyn przewodniczącego na konklawe Borghese.

W czasie konklawe z Kaplicy Sykstyńskiej wyszedł jeden z kardynałów, aby spotkać się z przedstawicielami B’nai B’rith i poinformował ich o wyborze kardynała Siri. W odpowiedzi na to ci przedstawiciele oznajmili, że teraz zacznie się prześladowanie Kościoła. Właśnie po tym został wybrany Montini [29].

O konkretnej przyczynie odmowy kardynała Siri powiedział bezpośredni uczestnik tego wydarzenia, irlandzki jezuita Malachi Martin (1921-1999). W 1958 roku został on profesorem Papieskiego Instytutu Biblijnego w Rzymie, a w latach 1958-1964 pracował jako asystent i pomocnik kardynała Bea, był też obecny jako tłumacz na II Soborze Watykańskim i na konklawach, na których wybierano papieży, wypełniał delikatne misje na polecenie Jana XXIII i Pawła VI, to znaczy, miał dostęp do poufnych informacji i miał bardzo dobrą wiedzę o tym, co odbywa się w wyższych sferach władz kościelnych. [30] W 1965 roku opuścił zakon za zgodą Pawła VI i odszedł w stan spoczynku, ponieważ stał na stanowisku tradycjonalistów i nie zaakceptował decyzji Soboru.

b

Wszystko, o czym wiedział, opisał w swoich książkach, w których szczegółowo przedstawił proces przeniknięcia masonów i lucyferian do Watykanu oraz ustanowienia przez nich kontroli nad hierarchią kościelną. W sumie opublikował 16 książek, z których trzy zostały napisane w formie powieści literackich, jednak 85% wspomnianych osób i 95% podanych w nich faktów – są prawdziwe. Jak wyjaśniał Martin, „literacka formą powieści była jedynym sposobem, aby udostępnić te informacje. Wewnątrz Watykanu istnieje klika satanistów … Starają się oni osłabić Kościół, w celu wciągnięcia wiernych do projektu Nowego Porządku Świata”. [31]

W swoim wywiadzie w 1996 roku publicyście Louis-Huberu Remy Martin twierdził, że są wszystkie dowody przynależności Jana XXIII do masonerii i że są one przechowywane w archiwach watykańskich, za które wówczas odpowiadał kardynał Sodano, który widział zdjęcia zrobione przez jego kierowcę i przedstawiające papieża podczas odwiedzania przez niego lóż w Paryżu. Martin powiedział, że chodzi o Specjalną Lożę, do której wchodzą tylko kardynałowie, ściśle związani z Lożą Wielkiego Wschodu i Wielkim Mistrzem Włoch. Wchodził do niej również Montini, co potwierdził meksykański wolnomularz Jaime Ayala Ponce [32].

W innym wywiadzie, poświęconemu jego powieści „Dom smagany wiatrem» ( «Windswept House»), Martin, w szczególności, powiedział co następuje: „Kryzys w Kościele powinien mieć źródło; czym ono jest? Jak wiecie, kiedy ktoś mówi o spisku, to biorą go za chorego umysłowo. Ale my mamy dowody, że przed Soborem Watykańskim II, istniał plan, który kiedyś w całości opublikujemy. Teraz wiemy, że istniał plan, pod wpływem którego Jan XXIII zwołał sobór.

A kiedy sobór został zwołany … tacy kardynałowie jak Syunens z Belgii, König z Wiednia, zawarli spisek, aby przekształcić ten katolicki sobór w to, czym się stał. Przekształcił się on w coś, co rozerwało Tradycję Kościoła i wyprodukowało dokumenty, które stały się podstawą powszechnej apostazji w Kościele Rzymsko-Katolickim. To był plan, starannie przygotowany i który ostatecznie nie miał korzeni katolickich … „

„Dlaczego ci niekatolicy wybrali jako cel Kościół Katolicki? Rozważmy sytuację przed soborem, taką, jaka ona im się wydawała. W latach 50-tych Kościół Rzymsko-Katolicki był najpotężniejszą instytucją o zasięgu międzynarodowym … Jest on wielką przeszkodą w realizacji waszych planów. Co zrobicie? Zniszczycie go od wewnątrz. Przenikniecie do niego, wciągając licznych kardynałów do środowiska masonerii. Ci kardynałowie staną się szanowanymi członkami Loży. Również przyjmiecie do Loży biskupów i kapłanów. Następnie przekształcicie homoseksualizm w styl życia, który będzie do przyjęcia dla wszystkich, w tym księży. Będziecie to zrobić bardzo ostrożnie. Właśnie tak to wszystko i się stało”. [33]

Według świadectwa Martina, który uczestniczył w konklawe w 1963 roku jako tłumacz, kardynał Siri został wybrany na papieża, ale zaraz po tym, otrzymał notatkę od arcybiskupa Villot (zastępcy sekretarza II Soboru watykańskiego) o następującej treści (Martin ją tłumaczył): „Jeśli zgodzisz się na pontyfikat, to zaczniemy prześladować twoją rodzinę.”

Ta pogróżka pochodziła od wspomnianej już Specjalnej Loży kardynałów, związanej z Wielkim Wschodem. Siri ponownie zrzekł się tiary, teraz już na korzyść Montini’ego. Sam Siri w rozmowie z L.H. Remy powiedział: „Jestem związany tajemnicą. Ta tajemnica jest straszna. Mógłbym napisać całe książki o różnych konklawe. Wydarzyły się bardzo poważne rzeczy. Ale nic nie mogę powiedzieć” [34]. Opat Ville również mówił, że jego wrogowie grozili, że go zabiją i zniszczą całą jego rodzinę.

O tych faktach Martin opowiedział w swojej książce „Klucze tej krwi” („The Keys of This Blood”). A w powieści „Dom, smagany wiatrem” opisuje dwa szczególnie ważne dla tego okresu wydarzenia.

Pierwsze – to „intronizacja upadłego anioła, Lucyfera”, potajemnie zorganizowana w Watykanie w Kaplicy Świętego Piotra w dniu 29 czerwca 1963 roku, czyli w tydzień po wyborze Pawła VI, przez grupę kardynałów o wysokim stopniu wtajemniczenia. Przeprowadzano ją równolegle (przez telefon) z wraz z satanistyczną ceremonią, która odbyła się w jednym z klasztorów w USA, w stanie Południowa Karolina i która została wykonana zgodnie z inicjatywą tej samej Charlstońskiej Loży, na czele której stał kiedyś Albert Pike.[35].

Wykonać ten rytuał w całkowitej tajemnicy było niemożliwe i Martin obstawał przy tym, że zdarzenie to rzeczywiście miało miejsce. [36] A celem jego było psychologiczne podporządkowanie nowego papieża podanej wyżej Loży, stawiając go w całkowitą zależność. Drugie wydarzenie – zorganizowane w Nowym Jorku zebrania Rady Trzynastu (znanej również Radą Najwyższych Nieznanych lub Komitetem X), dokąd wchodzi 12 księży – lucyferian – trzynaste puste miejsce przeznaczone jest dla diabła.

Oceniając to, co się stało, Martin pisał: „Kościół Katolicki jako instytucja zanika … Instytucja Świętego Kościoła Rzymskiego wkrótce będzie niewidoczna. Instytucji więcej nie będzie. Na początku lat 60-tych zaszło wydarzenie, które znamionuje początek samozniszczenia Kościoła. 29 czerwca odbyła się intronizacja Lucyfera w Watykanie … W pewnym sensie Lucyfer ma teraz pewną władzę w Rzymie. On jeszcze nie posiada Rzymu całkowicie, ale jestem pewien, że czeka na dzień, kiedy będzie on miał swojego własnego wikariusza w osobie papieża – wtedy, kiedy będzie on jedynym właścicielem Domu. … Ta intronizacja diabła wyjaśnia nieskuteczności działań podejmowanych przez tradycjonalistów, aby pokonać siły zła „[37].

W świetle tych wydarzeń bardziej zrozumiałym staje się znaczenie uroczystego wydarzenia, które zaistniało 13 listopada 1964 roku. W tym dniu papież w obecności 2000 biskupów zdjął z głowy tiarę i położył ją na tronie ołtarza Bazyliki Świętego Piotra, po czym ani Paweł VI, ani żaden z jego następców nigdy więcej tiary nie nosili. I chociaż w 1975 roku papież wydał konstytucję apostolską, w której zalecał wykorzystywać ją w kolejnych papieskich koronacjach, ceremonii takich nigdy nie było, a tiara została przekazana w darze Bazylice Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie.

Tiara, którą rzymscy papieże nosili od XIV wieku, i która miała trzy korony była symbolem władzy papieża i trzech poziomów jego uprawnień: duchowej władzy w świecie, świeckiej władzy w Rzymie i zwierzchnictwa nad wszystkimi władcami chrześcijańskimi (papież – Ojciec Kościoła, Ziemski Władca, Wikariusz Chrystusa).

Dlatego odrzucenie jej było głębokim gestem symbolicznym, który konserwatyści potraktowali jako znak tego, że Paweł VI nie był prawdziwym papieżem. Niektórzy wspominali słowa Alberta Pike’a: „Rewolucja francuska poprzysięgła obalić Koronę i Tiarę na grób Jacques’a de Molay … Kiedy Ludwik XVI został stracony, połowa pracy została wykonana; od tamtego czasu świątynia powinna kierować wszystkie swoje wysiłki przeciwko papiestwu.”

Źródło: http://vstanzaveru.ru

__________________________________________________________________________________

[1] http://catholicapedia.net/Documents/cahier-saint-charlemagne/documents/C037_Martinez_52p.pdf

[2] http://www.odinblago.ru/zapadnoe_bogoslovie/vtoroy_vatikanskiy_sobor/4/

[3] http://blog.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2016/08/VATICAN-II_UNE-ENORME-ESCROQUERIE_Siri_MMartin_MelG_LHR.pdf http://blog.catholicapedia.net/2016/08/29/vatican- ii-une-enorme-escroquerie /

[4] http://www.rulit.me/books/kardinaly-idut-v-ad-read-436714-10.html Patrz 2003, Paul L. Williams Paul L. Williams a publié un ouvrage intitulé The Vatican exposed : Money, Murder, and the Mafia [5]: //www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[6] https://foicatholique.me/ce-qui-est-arrive-a-leglise-avec-vatican-2/scandales-et-heresies-de-jean-23/

http://www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[7] LE PAPE DU CONCILE. PAR M. l’Abbe FRANCESCO RICOSSA http://www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[8] Jego wuj był bratankiem prałata Le Cam’a, pracownika Kardynała Rampollo.

[9] http://www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[10] Martinez. http://catholicapedia.net/Documents/cahier-saint-charlemagne/documents/C037_Martinez_52p.pdf

[11] http://www.vaticancatholique.com/anti-pape-jean-xxiii/#.V8xpkaKGd_g Les scandales i herezje de Jean XXIII

http://foi-catholique.blogspot.ru/2015/04/jean-xxiii-le-franc-macon.html

[12] R. Engel Święto sodomii Homoseksualizm a Kościół rzymskokatolicki. Książka w miękkiej okładce. s.45-50.

[13] http://www.odinblago.ru/zapadnoe_bogoslovie/vtoroy_vatikanskiy_sobor/4/

[14] Obecnie kieruje on Fundacją „Globalna Etyka”.

[15] O tym, jak pod pozorem przygotowania do reform były opracowywane plany głębszej restrukturyzacji w Kościele, przedstawiono w książce Ralph’a Vilthena „Ren wpada do Tybru, nieznany Sobór» (Ralf Wiltgen. Le Rhin se Jette dans le Tibre Le concile inconnu. Paryż, 1982).

[16] //www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[17] Historia II Soboru Watykańskiego. Tom I. Moskwa, Biblijny Instytut Teologiczny Świętego Apostoła Andrzeja, 2003. str. 467- 468.

[18] M. Laurigan Watykański II: du «mythe de la substytucji» wyborem religii noachide // Sel de la Terre, № 46, automne 2003. P.5 // http://www.nostra-aetate.org/ Biblioteka / 2003-10_SDT_Michel-LAURIGAN_Vatican% 20II_Du-Mythe-de-la-podstawienie-a-la-religia-noachide_12p.pdf

[19] http://www.acrf.com/documents/Abbe_RICOSSA_Le-Pape-du-Concile.pdf

[20] Historia II Soboru Watykańskiego. Tom IV. Moskwa, 2007, str. 165-166, 170.

[21] W tych latach pojawiły się książki M.Kolinona „Kościół przed obliczem masonerii”, R.Peyrefitta „Synowie Światłości”(„Sons of Light”), G.Vinatrel’a „Komunizm i masoneria”, Iv.Masondon „Ekumenizm oczami tradycyjnego masona”. Zh.Komlyu „Uniwersalizm i masoneria”. Ten temat był aktywnie omawiany w postępowych gazetach i czasopismach katolickich, należących do Informacyjnego Trustu Hourdin.

[22] L. De Poncins Une manœvre et un affrontement. P 88-89 // // ennemies Henry Coston présente nacieki dans l’Eglise. Publiations Henry Coston, 1999 // http://www.marie-julie-jahenny.fr/infiltrations-ennemies

[23] Tamże.

[24] Wśród tych, którzy od końca XVIII wieku demaskował działalność antyreligijną masonerii, należy wyróżnić specjalistów od Rewolucji Francuskiej, opata Barryuelya, Augustin’a Cochin’a, Bernard Fay’a; autorów drugiej połowy XIX wieku Hugenota de Musso, Cretino-Joly, Abbe Barbier, Deschamps i Claude Jaunay; specjalistów, którzy wykazali wywrotowy charakter masonerii, prałatów Delyassyu i Zhuena; badaczy, którzy wcześniej należeli do lóż masońskich i pokazujących ich życie i działalność od wewnątrz – Kopena-Albanselli i Marche Riwierze; eksperci od roli politycznej wolnomularstwa Sh.Morra, E.Kostona i inni.

[25] JBCatholiques et à l’heure francmaçons de la kontestacja. P.51 // Henry Coston présente nacieki ennemies dans l’Eglise. Publiations Henry Coston, 1999 // http://www.marie-julie-jahenny.fr/infiltrations-ennemies-dans-l-eglise.pdf

[26] Nikodem (Rotow), metropolita. Jan XXIII, Papież Rzymski // Prace Teologiczne. Zbiór XX. Publikacja Patriarchatu Moskiewskiego, Moskwa, 1979 // http://www.odinblago.ru/ioann23

[27] E. Frattini op.cit .. P. 340.

[28] Dr Adessa F.Le kardynał Giuseppe Siriélu PapeÀ TROIS REPRISES!// Http://blog.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2016/08/VATICAN-II_UNE-ENORME-ESCROQUERIE_Siri_MMartin_MelG_LHR.pdf

[29] http://blog.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2016/08/VATICAN-II_UNE-ENORME-ESCROQUERIE_Siri_MMartin_MelG_LHR.pdf http://blog.catholicapedia.net/2016/08/29/vatican- ii-une-enorme-escroquerie /

[30] http://rustyjames.canalblog.com/archives/2014/07/05/30196340.html W 1965 roku za zgodą Pawła VI, opuścił Zakon Jezuitów i przeszedł w stan spoczynku, ponieważ był bardzo krytycznie nastawiony wobec decyzji II Soboru Watykańskiego i stał na pozycjach tradycjonalistycznych.

[31] http://www.catholique-sedevacantiste.com/article-20778123.html

[32] Johan Livernette le 10 décembre 2013 https://johanlivernette.wordpress.com/2013/12/10/une-loge-maconnique-dirige-le-vatican/

[33] «la maison battue par les otwory – le roman du Vatican» Malachi Martin. Éditions Saint-Remi, 2015. «L’Heure du Tentateur», opis du livre par syn autorskiego //http://wordpress.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2015/12/Interview_de-Malachi-Martin_et-recensions_LA~~pobj -MAISON-battue-PAR-les-VENTS.pdf

[34] http://www.catholique-sedevacantiste.com/article-20778123.html

http://blog.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2016/08/VATICAN-II_UNE-ENORME-ESCROQUERIE_Siri_MMartin_MelG_LHR.pdf

[35] http://blog.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2016/08/VATICAN-II_UNE-ENORME-ESCROQUERIE_Siri_MMartin_MelG_LHR.pdf

http://rustyjames.canalblog.com/archives/2014/07/05/30196340.html

[36] Kiedy jedno z antyglobalistycznych wydawnictw francuskich LIESI poprosiło dobrze poinformowanych ludzi o wyjaśnienie, w jaki sposób mógł on poznać te rzeczy, odpowiedziano mu: „Proszę o zainteresowanie się działalnością Zakonu Jezuitów, tego CIA Watykanu … Będziecie zaszokowani tym, co się dowiecie” // L’affaire Pawła VI. Paris 2009. P.11.

[37] http://wordpress.catholicapedia.net/wp-content/uploads/2015/12/Interview_de-Malachi-Martin_et-recensions_LA-MAISON-BATTUE-PAR-LES-VENTS.pdf

[38] http://zniepokalana.blogspot.fr/2013/08/czy-papiez-jest-ofiara-1-elekcja-jana.html (dod. od A.L.)

Źródło:

«МЫ ДОЛЖНЫ ПРОСИТЬ… НУЖНОГО НАМ ПАПУ» — закулисная сторона подготовки обновленческого переворота. Ольга Четверикова

http://3rm.info/publications/64591-my-dolzhny-prosit-nuzhnogo-nam-papu-zakulisnaya-storona-podgotovki-obnovlencheskogo-perevorota-olga-chetverikova.html

3 października 2016 r.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

17.10.2016 r.

Wolna Polska – Wiadomości Wolna Polska – Wiadomości – Informacje Świat Polska

Source: „POWINNIŚMY PROSIĆ… O POTRZEBNEGO NAM PAPIEŻA” – zakulisowa strona przygotowania przewrotu odnowicielskiego. Olga Czietwierikowa