Model inny, niż lichwa – Murabaha! Można? Można. Cz. 3


shutterstock_290155718-1000x350

Jak wygląda bankowość islamska? W pierwszej kolejności jest to bankowość oparta na jednej z głównych ekonomicznych zasad koranicznych – na zakazie wprowadzania odsetek od kredytów i pożyczek. I choć na pierwszy rzut oka wydaje się to średnim interesem dla instytucji bankowych – w zachodniej cywilizacji żyjących z odsetek właśnie – islamskie banki mają się nienajgorzej. Wprost przeciwnie, jak nigdy do tej pory zapowiadają gigantyczną ekspansję na Zachód i do Chin, gdzie społeczeństwa powoli otwierają się na modele finansowe ponad pieniądzem stawiające człowieka, rodzinę i firmy, dzięki którym rozwijają się lokalne społeczności.

O tym, w jaki sposób islamscy bankierzy prowadzą swój etyczny biznes pisaliśmy w pierwszej części cyklu Model inny, niż lichwa (Moralność w finansach). Zaś to, jak bankierzy spod znaku półksiężyca wybrnęli z groźby niespłacalnych kredytów, mając za nakaz pożyczanie również tym, którzy w normalnych warunkach nie byliby w stanie spełnić nawet ułamka zdolności kredytowej pokazaliśmy w drugiej części (Zamiast jałmużny).

Dzisiaj pochylmy się nad biznesem – szczególnie tym małym i średnim – któremu z pewnością byłoby znacznie trudniej na coraz bardziej konkurencyjnym i globalizującym się rynku, gdyby nie złota zasada Murabaha, dzisiaj będąca jednym z podstawowych instrumentów finansowych w świecie islamu.

Wprawdzie w dzisiejszej bankowości islamskiej króluje model stanowiący połączenie oryginalnej murabahy i innej zasady – bay musa, jednak techniczne założenia są podobne do pierwowzoru wymyślonego przez kupców i bankierów z Bliskiego Wschodu rozwijających swoje biznesy w czasach proroka Mahometa.

Technicznie rzecz biorąc handel w oparciu o ten filar bankowości bezodsetkowej polega na tym, że oferujący towar przedstawia swojemu klientowi poniesione w celu wytworzenia go koszty, zaś marża zysku określana jest przez obie strony. To umowa kupna i sprzedaży, w której właściwie nie występuje finansowanie.

W interesach prowadzonych z bankami bliskowschodni przedsiębiorcy składają bankowi zlecenie na zakup określonego towaru ze wskazaną ceną składając jednocześnie deklarację, że odkupią ów towar po wyższej cenie. Najczęściej po sprzedaniu go dalej, bądź wykorzystaniu jako półprodukt przy rozwijaniu własnego biznesu. Oczywiście w tej transakcji uwzględniana jest marża zysku przedsiębiorcy i solidarnie dzielona między bank i producenta. Z punktu widzenia zachodniego bankiera transakcja taka zawiera zamówienie z przyrzeczeniem odkupu oraz dwa kontrakty sprzedaży – między bankiem a dostawcą towaru oraz klientem (przedsiębiorcą) i bankiem, który w zamian za usługę dolicza do ceny rynkowej odpowiednią marżę. Odpowiedzialność za towar bierze na siebie bank – aż do momentu dostarczenia go do przedsiębiorcy.

Problemem są tu tylko precyzyjne koraniczne nakazy, które wymagają, aby transakcja odbywała się na fizycznie istniejącym towarze, który jest dostępny w momencie podpisywania umowy, zaś cena towaru ma być wcześniej znana i niezmienna – przynajmniej aż do dnia zakupu. Oczywiście i czas dostawy i harmonogram zapłaty za towar muszę być znane i precyzyjnie określone w umowie.

Nie ma więc zezwolenia na handlowanie opcjami, derywatami, długami ani na inne produkty finansowe tak popularne w zachodniej bankowości. Interes robi się od razu, albo wcale.

W przypadku dużych kontraktów oraz pojawiających się w związku z nimi sporów do głosu dochodzą islamscy duchowni, którzy określają, czy konkretne transakcje były zgodne, czy może sprzeczne z zasadami islamu. Jeżeli ktoś próbował podwójnie zarobić ustawiając się po dwóch stronach transakcji, skończy płacąc bankierom za stracony czas i bez prawa głosu w przypadku sporu. Tych zresztą strony transakcji opartych na murabaha wolą unikać jak ognia. Choćby dlatego, że łatwo jest wówczas o oskarżenie o próbę przemycenia transakcji odsetkowej, a więc złamania szariatu.

Murabaha sprawdza się doskonale w przypadku firm dających zatrudnienie lokalnym społecznościom. Praca dla społeczności, gwarantowanie bytu ekonomicznego rodzinom, są w długiej perspektywie czasowej inwestycją doskonałą i pozwalającą na rozwój i lokalnych biznesów, i poszczególnych ludzi. Porównajcie, jak wyglądało zachowanie banków w Polsce w latach 90. na terenach, gdzie upadło najwięcej PGR-ów. Zobaczycie wówczas, dlaczego prospołeczna bankowość, nawet jeśli wynika wyłącznie z religii, wygrywa z bankowością opartą na lichwie.

Source: Model inny, niż lichwa – Murabaha! Można? Można. Cz. 3