Ruch w obronie chrześcijańskiej kultury


Do mojej publikacji – „Co nam grozi?” otrzymałem cenne uwagi, za które autorom serdecznie dziękuję i pozdrawiam. Między innymi o potrzebie podjęcia zorganizowanej obrony chrześcijańskiej kultury i wcielania jej w życie narodów europejskich.
UE w obecnym kształcie stanowi jawne zaprzeczenie zasad wskazanych przez obyczajowość wytworzoną na podstawie nauki Chrystusa.
Takich prób tworzenia antychrześcijańskich rządów europejskich było wiele i mimo kolejnych bankructw stale znajdują się złe siły starające się je odtworzyć.
Obecnie forsowana próba jest szczególnie niebezpieczna gdyż posługuje się graniem na łatwych do sterowania odruchach ludzkich, takich jak chciwość posiadania dóbr materialnych, nieskrępowanego używania różnorakich przyjemności włącznie z oczywistymi nadużyciami w stosunku do praw natury itd.

Odrzucenie chrześcijańskich zasad życia ma się odbywać na wymieszaniu różnych kultur i stworzeniu ze społeczeństwa bezkształtnej magmy łatwej do sterowania.
Rezultat tego zabiegu nie jest trudny do przewidzenia, na podstawie wielokrotnie powtarzanych doświadczeń historycznych można określić, że zakończy się to kolejną, okrutną dyktaturą, powszechnym upadkiem i cierpieniem.

Czy nauczeni doświadczeniami z niedawno minionej historii potrafimy w odpowiedni sposób zapobiec narastającej katastrofie?
Obawa rodzi się głównie na gruncie braku odpowiedniej reakcji społecznej na ofensywę sił antychrześcijańskich.
To, co nazywa się „kryzysem” w kościele, a co odnosi się głównie do kościoła rzymsko katolickiego, jest zjawiskiem istniejącym od czasów najdawniejszych ze szczególnym uwypukleniem zjawiska protestantyzmu.
Cechą charakterystyczną dla tych zjawisk jest osłabianie postawy twardej obrony zasad moralnych i zagubienie roli misyjnej nie tylko w dziedzinie wyznania religijnego, ale także w stosunkach międzyludzkich.

Jeżeli uważamy się za chrześcijan to powinniśmy też przestrzegać sami i wpływać na innych żeby przestrzegali norm współżycia, które wynikają z przekazu Chrystusa.
I to obowiązuje wszystkich niezależnie od formalnej przynależności kościelnej.
Z tego obowiązku wynika wskazanie na nieodzowność tworzenia społecznych więzi dla wprowadzania w życie tych norm.

W społeczeństwie uznającym normy chrześcijańskie współżycia społecznego muszą zaistnieć reprezentacje życia codziennego, a nie tylko sakralnego, które będą te normy realizować.
Odczuwamy stały brak takiej formy życia chrześcijan, w XIX wieku powstał ruch polityczny w postaci partii chrześcijańsko demokratycznych, zwanych popularnie „chadecją” pragnący wpłynąć na charakter rządów w swoich krajach.
Największym sukcesem tego kierunku politycznego było stworzenie przez „ojców zjednoczonej Europy” chadeków Schumanna, de Gasperiego i Adenauera „Wspólnoty Węgla i Stali”, której kontynuatorką mieni się współczesna UE, a co oczywiście nie jest prawdą.
Miarą upadku europejskiej klasy politycznej jest ucieczka od nazwania stronnictwa politycznego – chrześcijańskim. A przecież nie chodzi w tej nazwie o jakiekolwiek konotacje religijne, a jedynie o przesłanie moralne.
Jednakże niezależnie od tego czy da się w najbliższym czasie odbudować polityczny ruch chrześcijańsko demokratyczny, potrzeba powstania szerokiego ruchu społecznego zmierzającego do ratowania chrześcijańskiej kultury europejskiej wynika nie tylko z przesłanek ściśle politycznych, ale także z konieczności dawania powszechnego świadectwa postawy społeczeństwa europejskiego.
Tak się składa, że zwolennicy negacji kultury chrześcijańskiej są bardzo nagłaśniani i każda ich akcja zmierza do zrobienia wrażenia głosu większości, podczas gdy jej obrońcy pozostają w cieniu.
Najwyższy czas wyjścia z cienia i podjęcia otwartej obrony wyrażanej w akcjach masowych i wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków przekazu.

Dla podejmowania inicjatywy i sterowania całą akcją niezbędne jest powołanie niezależnego forum skupiającego różne organizacje społeczne, ale też i osoby działające indywidualnie.
Zadaniem takiego forum będzie przede wszystkim informacja, wypracowanie stanowiska w ważnych sprawach i organizacja różnorakich, w tym i masowych wystąpień w sprawach szczególnie istotnych dla walki o restytucję europejskiej chrześcijańskiej kultury.

Forum musi zachować formułę niezależności i drzwi otwartych dla wszystkich ludzi dobrej woli, jego celem nie jest wspieranie określonych organizacji, ale wyłącznie działań zmierzających do obrony, wdrażania i rozwoju w życiu społecznym i państwowym wskazań chrześcijańskiej kultury.
Proponowana nazwa tego ruchu „Roch” /można ją wywodzić z Ruchu Obrony Chrześcijańskości/ przywodzi na myśl postać św. Rocha obrońcy Europy przed niszczącą ją zarazą.
Jego istotną treścią jest obrona rodzimej, europejskiej, chrześcijańskiej kultury w jej najistotniejszych elementach.
Kto może tworzyć ten „ruch”?
– Właściwie każdy, kto podejmie inicjatywę w głębokim przekonaniu słuszności publicznej obrony chrześcijańskich zasad współżycia we wszelkich formach ludzkiej aktywności.
Należy unikać wszelkiego rodzaju prób tworzenia z „ruchu” zaewidencjonowanej organizacji, musi być to wolne forum porozumienia ludzi, których łączy wspólna idea – Europy żyjącej zgodnie z zasadami chrześcijańskimi.

Source: Ruch w obronie chrześcijańskiej kultury