Gliwice doczekały się lotniczego święta


DSCF9476Okazja nie byle jaka, bowiem Aeroklub Gliwicki świętował 60. urodziny, a przy tym 100. rocznicę powstania gliwickiego lotniska. W bogatym programie pikniku lotniczego znalazły się pokazy statyczne samolotów, była także okazja, by zabrać się na lotniczą wycieczkę i podziwiać miasto Gliwice z lotu ptaka.

Na wydzielonej części płyty lotniska można było podziwiać pokazy modeli latających. Dla zwiedzających udostępnione zostały symulatory lotów, była okazja do bliższego zapoznania się ze sprzętem wojskowym i policyjnym, a na niebie można było podziwiać pokazy grupy rekonstrukcyjnej. Od godziny 12:00 przez godzinę można było podziwiać pokazy z udziałem grupy skoczków spadochronowych sekcji AGL i Strefy Spadochronowej Silesia.

W części oficjalnej uroczystości, był czas na wspomnienia i wręczanie dyplomów osobom, zasłużonym dla Aeroklubu. W 30-minutowym pokazie akrobacji powietrznej publiczność miała okazję podziwiać zapierające dech w piersiach wyczyny pilota. Maszyną, którą pilotował, był znany w świecie lotnictwa akrobatycznego EXTRA 330 LX. Samolot ten został zaprojektowany przez niemieckiego inżyniera, Waltera Extrę, w roku 1987. Został on stworzony z myślą o wyczynowym sporcie lotniczym i stał się jednym z najpopularniejszych samolotów akrobacyjnych na świecie. Bardzo często spotkać można ten typ samolotu podczas edycji Red Bull Air Race. Produkowany jest w kilku wersjach. 330 LX, który można było podziwiać w powietrzu na gliwickim niebie, jest wersją dwumiejscową, napędzaną silnikiem Lycoming AEIO – 580. Więcej na https://pl.wikipedia.org / wiki / Extra _ 300).

Była też okazja do podziwiania z bliska maszyn latających nie tylko współczesnych, ale także tych z historyczną przeszłością. Nasi sąsiedzi z południa pokazali kilka znanych typów samolotów. Był to kawał lotniczej historii z okresu I wojny światowej, wśród nich nie zabrakło historycznych perełek, a jedną z nich był słynny Fokker Dr. 1 z roku 1917, taki, na jakim latał „Czerwony Baron” – Manfred von Richthofen. Gliwicki Aeroklub pokazał nie tylko samoloty.

DSCF9484

W części lotniska przeznaczonej dla szybowców można było zwiedzić i podziwiać całą bogatą historię naszego szybownictwa. Tam też znalazła się historyczna perełka, którą była nasza słynna „Salamandra”. Szybowiec ten zaprojektował polski inżynier, Wacław Czerwiński w roku 1936. Był to szybowiec przejściowy, jak czytamy w źródłach.

Przeznaczony był do treningu pilotów, przesiadających się ze szkolnych konstrukcji „Wrona” i CWJ na treningową wersję – maszynę „Komar”. Początek seryjnej produkcji szybowca to rok 1937, a zakładem, gdzie ruszyła produkcja „Salamandry” były Wojskowe Warsztaty Szybowcowe w Krakowie. Była to bardzo udana konstrukcja maszyny latającej, przed wojną eksportowana między innymi do Jugosławii, Finlandii i Estonii. Wybuch II wojny światowej spowodował, że praktycznie wszystkie „Salamandry” podzieliły los wielu polskich samolotów i szybowców. Udało się jednak ocalić w Goleszowie jeden egzemplarz.

DSCF9429

Po odremontowaniu dalej służył on pilotom do szkoleń. Po wojnie produkcja „Salamandry” została wznowiona w zakładach w Bielsku Białej. Od 1948 roku wyprodukowano kilka zmodyfikowanych wersji tego szybowca, a inż. Czerwiński, który po wojnie osiadł na stałe w Kanadzie, w 1948 roku na bazie „Salamandry” stworzył podobny szybowiec, noszący tam nazwę DT Sparrow. Kolejną, równie udaną wersją rozwojową „Salamandry”, zaprojektowaną przez Czerwińskiego w roku 1956, był szybowiec o nazwie „Robin”. Więcej o tym bardzo ciekawym szybowcu i jego historii można przeczytać na http://www.samolotypolskie.pl / samoloty / 3203 / 126 / WwS -1 – Salamandra 2.

Organizatorzy zadbali także o to, by goście mieli okazję spojrzenia na Gliwice z lotu ptaka, wystarczyło odczekać swoje w dość długiej kolejce, by zabrać się na podniebną wycieczkę. (Jako, że pogoda dopisała, chętnych nie brakowało). Na wydzielonej do tego celu części lotniska zorganizowano pokazy modeli latających.

DSCF9435

Pasjonaci lotnictwa mogli zapoznać się z publikacjami o tej tematyce, były pokazy sprzętu wojskowego i Policji Państwowej a na niebie można było zachwycać się kunsztem pilotów w symulowanej walce myśliwców z I wojny światowej, w której brały udział samoloty Fokker Dr. 1 i Sopwith F1 Camel.

Na ziemi i w powietrzu można było podziwiać między innymi takie maszyny jak: Taylorcraft Auster MK IV, DE HAVILAND CANADA DHC – 1 CHIPMUNK (konstruktorem był Wsiewołod Jakimiuk, twórca m.in. PZL P 50 Jastrząb), DH 82 A TIGER MOTH, RWD 5, Jak 18, Zlin 526F, Zlin 526 AFS, Zlin 50 LS, Piper Cub L – 4 tl, Extra 330 LC, 330 SC 330 LX, Bü – 131 Jungmann, Fokker Dr. 1 „Red Baron”.

DSCF9453

Kolejną atrakcją pikniku był przelot samolotu bojowego MiG 29. Goszcząc na krótko na gliwickim niebie pilot zademonstrował mistrzowskie wyszkolenie i możliwości myśliwca, a stało się to możliwe za sprawą życzliwości i przychylności Inspektoratu Sił Powietrznych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, w tym gen. bryg. pilota Tomasza Drewniaka – czytamy w materiale informacyjnym na stronie http://www.pikniklotniczygliwice.pl

Dla najmłodszych przewidziano pokaz kina plenerowego, była także okazja do zakupu i wypróbowania możliwości lotnych pięknych, do złudzenia przypominających samoloty latawców.

Źródła: https: //pl.wikipedia.org / wiki / IS – A – Salamandra http://www.samolotypolskie.pl / samoloty / 3203 / 126 / WWS – 1 – Salamandra 2

 

Tekst i fotografie:

Tadeusz Puchałka

Za: http://www.siemysli.info.ke/

 

 

 

 

Source: Gliwice doczekały się lotniczego święta