Ryszard Opara: Święto i Dzień Niepodległości – czyjej?


11 Listopada, to dzień szczególny we współczesnej historii naszego kraju. Tego dnia w 1918 roku, (nawet jeżeli data jest umowna), Polska odzyskała niepodległość.

W każdą rocznicę tego zdarzenia, cały naród powinien zgodnie i radośnie jednoczyć się, świętować ten historyczny moment.
Jaka jest obecna rzeczywistość. Byłem biernym świadkiem obu głównych pochodów w Warszawie.
„Marsz dla Niepodległej”, organizowany pod patronatem Prezydenta – przynajmniej z pozorów był, pełen zadowolonych, uśmiechniętych twarzy. Maszerowało wojsko (tak – IIIRP ma jeszcze wojsko) służby państwowe różnych formacji, (tych za to jest coraz więcej), weterani, rozmaici przebierańcy. Orkiestra przygrywała dawne, patriotyczne melodie. Prezydent z małżonką maszerowali na czele pochodu Rządu, urzędników: głównych oczywiście beneficjentów i zwolenników obecnego Układu Na Trakcie Królewskim było sporo ludzi, rodzin z dziećmi – miło, sielankowo. Wydawałoby się, że wszystko w Polsce jest dobrze, super.
Tak należy trzymać. Policji i służb porządkowych niewiele, prawie niewidocznych. Pochód zaczął się ok 13 – dwie godziny później, wszyscy szybko rozjechali się do domów – na zasłużony obiadek. Aha – Prezydent złożył jeszcze po drodze parę wieńców, pod pomnikami zasłużonych historycznie Polaków, przy okazji powiedział kilka wyświechtanych słów mądrości do narodu – tak pod publiczkę. Dobrze wyreżyserowane widowisko, ku uciesze gawiedzi, turystów a przede wszystkim sponsorów przedstawicieli narodu – rodem z UE. No i… jak wszem i wobec ogłosiły media – Święto Niepodległości zakończyło się pełnym sukcesem (ok 15.00).
Tymczasem, kilkaset metrów obok, ok. 15.00 (z małym opóźnieniem), rozpoczął się drugi pochód. Organizowany, jak pisały mass-media przez nacjonalistów, ultra-faszystów, chuliganów i wszelką swołocz polską. Tak jak potwierdził wielki autorytet i znawca tematu Pan Rozenek – kiedyś z NIE – teraz z Twojego Ruchu.(Nie wiadomo czyj i dla kogo ten twój ruch ale Pan Rozenek – jest posłem).
Marsz Niepodległości rozpoczął się zbiórką na dawnym Palcu Defilad, przy Rondzie Dmowskiego. Było sporo ludzi, choć znacznie mniej niż w ostatnich latach. Organizatorzy-Ruch Narodowy, niską frekwencję tłumaczyli utrudnieniami z dojazdem oraz szykanami policji i służb porządkowych. Już od samego początku, negatywnie jakoś ustawiając zebranych. (Ja i wielu moich znajomych z terenu całej Polski – nie mieliśmy żadnych trudności). Ani z parkingiem ani nie byliśmy też zatrzymywani. Może, po prostu zachowywaliśmy się normalnie, co w tym dniu nie wypada. Trzeba być tego dnia narodowcem tzn. prowokacyjnym – aby potem móc wyrażać swoje oburzenie na bezkarność policji. Może warto byłoby zapytać liderów RN: Jakie są zadania policji w dniu Święta Niepodległości?-
Atmosfera, od początku była napięta a liderzy RN, jakby celowo starali się ją podsycać, podburzać wrzaskiem i hałaśliwą muzyką (w której dominował rap, huk i disco polo? – zamiast pieśni polskich patriotycznych). Pomyślałem: czy my/oni – Ruch Narodowy, szykujemy się lub idziemy na wojnę?
 –
Zanim padła komenda wymarszu, były jeszcze wystąpienia liderów RN (ochrypłymi głosami) oraz kilku gości z zagranicy. Wszyscy mówili ciekawie ale raczej krzyczeli, jakby nawołując do rewolty.
Nikt właściwie nie zaapelował do tłumów o spokój, powagę, radość w świętowaniu, zjednoczenie. Pojawiały się czasem również okrzyki: Bóg, Honor i Ojczyzna – ale raczej, jako krótki przerywnik.
Wszyscy raczej mówili o zdradzie i o krzywdach; że to ONI są jedyną, słuszną reprezentacją narodu a cała reszta (zwłaszcza ci, nieobecni) – to złodzieje, czerwona hołota, komuniści i kryminaliści.
Widać było niemal od początku, że organizatorzy liderzy RN – szukają konfrontacji. Nie wróżyło to nic dobrego na dalszy ciąg Marszu, który ruszył z Ronda Dmowskiego na Most Poniatowskiego w stronę Pragi. Razem z tłumem, pośród grupy znajomych, wbrew ich obawom, ruszyliśmy w drogę. Zadyma i rozróby prowokowane spośród tłumów i na zewnątrz wydawały się tylko kwestią czasu.
Przyznaję, że pośród zebranych tłumów, były grupy młodzieży, którzy wyglądali podejrzanie, albo też pod wpływem…czegoś a w miarę zapadania zmroku, niektórzy zaczęli zakładać kominiarki albo inne nakrycia głowy. To niewątpliwie wina służb porządkowych organizatorów, że tolerowała tego typu zachowania. Co było dalej, wiadomo. Marsz przybierał charakter manifestacji agresywnej, stawało się coraz bardziej niebezpiecznie i jedynym rozsądnym rozwiązaniem była ewakuacja na bezpieczne ulice. Co było dalej, znam z opowiadań znajomych oraz doniesień prasowych.
Reasumując:
„Marsz dla Niepodległej” był farsą, zorganizowaną i wyreżyserowaną na cele propagandowe przez ludzi obecnego Układu Zamkniętego. Zbliżają się kolejne wybory: samorządowe, parlamentarne, prezydenckie. Ludzie muszą wiedzieć, na kogo mają głosować, kto ma wygrać. Oczywiście ONI, ci wszyscy, którzy rządzą teraz. Jedyna, prawdziwa reprezentacja Narodu. Im jest dobrze. To jedyny argument – nie do odrzucenia. Dla nich polityka to jedyny sposób na życie. To afrodyzjak.
„Marsz Niepodległości” – był najgorzej zorganizowany ze wszystkich czterech ostatnich. Nieważne nawet, czy to była prowokacja policji i służb – tak jak z pewnością będą twierdzić liderzy RN.
ONI – liderzy RN wiedzą, że w Naszym Kraju jest źle.
Odpowiedzialnymi za tę sytuacje jesteśmy MY – wszyscy starzy, a więc Ci, którzy nie są Młodzieżą (zwłaszcza wszechpolską). Karę za to poniesiemy MY: więzienie, roboty a w najlepszym wypadku niska emerytura.
Będzie dobrze, wtedy i tylko wtedy kiedy ONI dojdą do władzy.
To, że ONI nie mają pojęcia o zarządzaniu, nigdy niczym nie zarządzali albo też nie mają żadnego zrozumienia i programu gospodarczego – jest bez znaczenia. Oni mają jeden argument – młodość.
Do nich należy wyłączność na przyszłość. I ten program musi nam: starym, zużytym – wystarczyć.
Fakty są smutne. Nikt z liderów MdN i MN nie zadał sobie trudu i nie postawił pytań:
1. Co to jest; co oznacza niepodległość – jaka jest definicja tego pojęcia w kategoriach narodowych?
2. Jak odzyskać utraconą niepodległość – Jaki jest program i plan działania?
3. Czyje to było Święto i Dzień Niepodległości?
Nie było też żadnej odpowiedzi na te zasadnicze i bardzo aktualne dla przyszłości Polski pytania.
Wiadome jest tylko jedno: To nie jest droga Marszu dla Polski !!!
Ryszard Opara
Autor,Link,Zrdóło,Info:

 

Reklamy

One thought on “Ryszard Opara: Święto i Dzień Niepodległości – czyjej?

  1. A Opara nie rezygnuje z oparów wiecznego regresu. O co Ci chodzi Opara, chcesz wykopyrtnąć Polskę. Mało nam jeszcze Komoruska i Tuska? Trzeba nam jeszcze w kraju więcej agenciarskich oparów Niemca i Ruska?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s