Dlaczego Polska dalej się zadłuża?


Na służbę zdrowia, lepsze szkolnictwo czy na autostrady i stadiony?Nie, większość tego gigantycznego długu idzie na… spłatę wcześniejszych długów, a konkretnie odsetek od nich. Statystyki Ministerstwa Finansów są znane.Od połowy do dwóch trzecich „potrzeb” pożyczkowych budżetu administracji  Polski  to „obsługa” długu Skarbu Państwa (kolejną pozycją na liście są koszty reformy emerytalnej, czyli wprowadzenia osławionych OFE).

W 1980 r. Komisja Prawa Międzynarodowego Narodów Zjednoczonych ogłosiła:

„Państwo nie może zamykać szkół, uniwersytetów i sądów, likwidować policji i usług publicznych, narażając tym samym społeczeństwo na nieład i anarchię, tylko dlatego, że potrzebuje funduszy koniecznych do spełnienia zobowiązań wobec swoich zagranicznych kredytodawców”

W latach 2004-2006 Polska wydała pół miliarda złotych z pożyczki Banku Światowego na likwidację kopalń – bo na to oficjalnie była ona przeznaczona.

Tymczasem proszę sobie wyobrazić że już w listopadzie 2008 r., gdy okazało się, że jednak na węglu można zarabiać, Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki z rozbrajającą szczerością stwierdziła: „Bank Światowy przed laty pożyczał pieniądze na likwidację kopalń, teraz mógłby zaangażować się w odbudowę polskiego górnictwa”

Likwidacja usług publicznych w Polsce postępuje.Rząd Polski musi sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: państwo służy obywatelom, czy instytucjom finansowym.

Czy jest  partia w Polsce,która może zmienić i poprawić sytuację mieszkańców Polski?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s