Ukraina jakiej jeszcze nie znacie – i to też możliwe /3/


AUTOR:Jasienko.

 

Ukraina chyba nie dla Ukraińców.
Ostatni z cyklu „Ukraina jakiej jeszcze nie znacie”. Ponieważ czytanie często lubi towarzystwo kawy stąd wpisy były w dziale kawiarnianym. I tak jak kawę zwykło się słodzić cukrem (białym, brązowym i słomkowym), równie dobrze można to zrobić miodem czy słodzikiem. Pozwolę sobie przedstawić pewien punkt widzenia łączący Ukrainę z poprzednich wpisów, Polskę i zachodniego sąsiada. Pozwolę sobie również na coś per analogia.
Spodeczek (pod filiżankę)
Tereny imperium rzymskiego obejmowały duży obszar Europy. Z każdej strony (można tak przyjąć) graniczyły z obszarami będącymi pod kontrolą innych imperiów. Współczesny, nawet podobny, twór jakim jest UE-pejska graniczy z jednej strony z imperium Rosji, a z drugiej, patrząc szeroko, z imperium Islamu.
Władcy imperium szanują się wzajemnie i wszelkie zatargi próbują rozwiązać na drodze słownej czyli dyplomatycznej, a nawet używając broni – jako „podarunku”.
Imperia poza europejskie stanowią tylko pewne tło niebezpiecznie wcinające się w stosunki graniczących imperiów na kontynencie Euro- azjatyckim.
Podział Europy został już dawno zaklepany, a Polska znalazła się w granicach imperium niemieckiego, tylko że żaden z administrujących Prowincją Polską dupków nie śmiał nam tego powiedzieć wprost w oczy. Natomiast wschodząca dynastia Rumpujów – Rumpuj I, od grudnia Rumpuj II czy każdy następny, są tylko kukiełkami.
I jakby nie patrzeć, znaleźliśmy się w ramach „Imperium Rzymskiego narodu niemieckiego”.
A jak wygląda ekspresowy ruch, pomiędzy imperiami, relacji Moskwa – Berlin i to bez stacji pośrednich, o przesiadkach nawet nie wspominając, pokazuje informacja z 11.09.2014 r. podana za brytyjskim Guardianem /*14/.
Otóż w roku 2014 Putin rozmawiał telefonicznie z Merkel 35 razy, z Olandem 16, z Obamą tylko 10, ale z Nazarbajewem (to Kazachstan dla tych co zapomnieli) 9 razy, z Łukaszenką i Poroszenką po 8 razy. Resztę pomijam, ale dodam, że ze stroną polską – ani razu, a zresztą… po co, tu same pionki Merkel. Ale ale, jeszcze Netanjahu – 5 razy.
Filiżanka
Ponoć świat współczesny kręci się wokół pieniędzy, które są pochodną biznesu. Jak podają usłużne media, by ludzi troszkę pod… – niech będzie pod- kręcić, ilość miliarderów rośnie z roku na rok. W ostatnim roku wzrosła o 7% i ich ilość osiągnęła 2.325 osób z łącznym majątkiem w wysokości 7.300 mld S, co przewyższa wartość rynkową wszystkich firm składających się na indeks DJ na Wallstreet /*15/.
Polskie wydanie Forbes’a przedstawiło w grudniu 2013 r., że użyję pięknego wyścigowego określenia, ranking najbogatszych Ukraińców /*3/ zwanych powszechnie oligarchami i tworzących poniższy  szereg, który uzupełniony dodatkowymi informacjami podałem w pierwszym odcinku. Dorzucę kolejne informacje do tego zestawienia, i tak:
Rinat Achmetow – Przemysł ciężki, wydobywczy, media (Media Grupa Ukraina kontroluje m.in. ogólnokrajowy kanał TV Ukraina i regionalną TV Donbass).
Wiktor Pińczuk – Uczestnik tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, przewodniczył panelowi o edukacji online z miliarderami – Billem Gatesem i Peterem Thielem.
Ihor Kołomojski – Na otwarciu Centrum Menora wśród gości znalazł się m.in. ambasador Stanów Zjednoczonych John Tefft.
Wadim Nowinski – mało danych
Henadiy Boholyubov – filantrop
Jurij Kosiuk – Centrum holdingu rolniczego MHP koło Kijowa, zakłady w środkowej i wschodniej Ukrainie.
Petro  Porosenko – danych dużo
Kostiantyn Żewaho – 1,5 mld S. Połtawa. Górnictwo i metalurgia. W wieku 22 lat przejął Poltava Iron Ore. Jeden z największych producentów wagonów towarowych na Ukrainie. W zeszłym roku przejął największą hutę w Czechach, CKD Kutna Hora.
Serhiy Tihipko –  mało danych
Andrey Verevskiy – 1,0 mld S. Rolnictwo. Największy producent oleju słonecznikowego na Ukrainie. Od ubiegłego roku przedstawiciel Partii Regionów w parlamencie.
I jeszcze jakiś Eduard Szifrin mieszkający w Londynie oraz ten co kupił Euro 2012.
A po przejrzeniu tego rankingu zostaje w głowie tylko – Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk…
Łyżeczka
Mieliśmy w historii naszej hołd Pruski, hołd Ruski, a teraz mamy hołd Polski.
I żeby nie było nam smutno, to razem z Niemcami. A komu?
Ano tylko te dwa europejskie kraje w całej powojennej historii składają hołd w państwie izraelskim: Niemcy i Polska.
Całe rządy wyjeżdżają na sesje robocze do czołowych semitów świata. My /w znaczeniu szerokim/ byliśmy tam pierwszy raz w 2011 r., Niemcy
jeżdżą tam od 2008 r.
W czasie tegorocznej wizyty kanclerz Merkel na konferencji prasowej z premierem Netanjahu /*16/ powiedziała:
Przybyłam tutaj z niemal całym nowym rządem. Chcieliśmy pokazać w ten sposób, że jest to rzeczywiście bardzo silna przyjaźń.  
Dodała również, że Niemcy współpracują z Izraelem ramię w ramię od pięciu lat, starając się w ten sposób zabezpieczyć przyszłość państwa Izrael.
W ten to wyartykułowany sposób widać, że cała obecna polityka unijna jest porażona semityzmem, a odnosząc to do naszego przypadku w najmniejszym stopniu jest dla nas  interesem – geszefty to nie nasza specjalność.
Z tego też powodu śpiewamy w polityce razem z Merkel na tę samą melodię choć w innym języku. I nie tak, jak jakiś odszczepieniec z Czech czy Słowacji prowadzący swoją niezależną politykę, czy taki czeski emeryt – Klaus.
Jakoś trudno dopatrzeć się naszego interesu słuchając słów wypowiedzianych przez min. Klicha podczas wizyty rządu z Polski w Izraelu /*17/ w lutym 2011 r.:
Spotykamy się raz na pół roku, to jest tzw. dialog strategiczny, stały element gry między Polską a Izraelem albo
Mamy interesy z Izraelem i to interesy niezłe, dlatego że Izrael jest dobrym partnerem we współpracy wojskowej. Izrael nie chroni swojej technologii wojskowej zaborczo. Izrael dzieli się swoimi technologiami.
No, ciekawy jest ten stały element gry, nie powiem, a jak pamięcią wstecz sięgam to offset z F-16 był naszym – rewelacyjnym interesem.
Ja rozumiem, że język dyplomacji musi być giętki i kadzenie jest w niej elementem koniecznym i wyuczonym, ale może należałoby zastosować technikę umiaru… tak jak w rolnictwie, europejs, pardon – unijnym, stosuje się zasadę „dobrej praktyki rolniczej”.
Rozumiem, że słowami można manipulować i dobierać je w zależności do swoich potrzeb, więc stosuję tę zasadę powszechnego przyzwolenia na manipulację i zrobię to samo, dlatego przytaczam takie słowa a nie inne, jednak nazwałbym to – sugestią.
Można jeszcze przytoczyć słowa izraelskiego premiera na powitanie Tuska przybyłego wtedy z prawie całym rządem:
Razem z nami są ministrowie obu rządów i będziemy dziś i jutro pracowali, by zaprojektować wspólną przyszłość. 
Czy zamiana Tuska na Kopacz to już ta zaprojektowana nam przyszłość?
A może ta przyszłość to zarejestrowana w lipcu 2013 r. na rynku polskim spółka wodna z Izraela? Zapytam więc za wieloma: jak to się ma do umowy rządowej pomiędzy Polską i Izraelem podpisanej na tej sesji wyjazdowej Rządu Polskiego do Izraela – w dziedzinie współpracy w zakresie wody?
Będziemy tam eksportować wodę pitną czy Wajda nakręci nowe dzieło – „Woda obiecana”? Jak na razie chcą nam regulować Odrę.
A co ze zwrotem „mienia żydowskiego”? Jak by nie patrzeć smród jakiś się ciągnie od dawna – ponoć jakieś tajne rozporządzenie Tuska do wojewodów zostało rozesłanych, jak się wyraził w wywiadzie St. Michalkiewicz /*18/.
Nie wiem czy takie tajne rozporządzenia były, ale pamiętając o układzie Ribentropp- Mołotow można przyjąć taką wersję. Natomiast z dużą pewnością mogę powiedzieć, że praktykowana jest metoda opóźniania publikacji w oficjalnych polskich dziennikach urzędowych niektórych rozporządzeń, ustaw i umów międzypaństwowych (te akurat można tłumaczyć procesem ratyfikacji).
Cukier (albo raczej miodzik)
Jak wspomniałem można słodzić tym białym, brązowym i słomkowym – w zależności od tego co i jak chce się przedstawić.
Bo o Ukrainie można się dowiedzieć z wielu źródeł, choć większość poddaje się łatwiźnie i połyka wiatr, co to burzę sieje i pioruny zbiera.
Propaganda, której jeden z elementów odkryto 03.06.2014 r. i przedstawiono na serbskim portalu Blic jest udziałem obu walczących stron na Ukrainie /*19/.
Udowodniono tam manipulację zdjęciami w mediach ukraińskich – przedstawiono zdjęcia z bombardowanego Belgradu przez wojska natowskie w 1999 r. jako zdjęcia ze Slawianska.
Tym, których może zastanawiać opieranie się przeze mnie w dużej części na źródle serbskim wyjaśniam z jakiego powodu: jest to serbskojęzyczny portal którego głównym akcjonariuszem są Niemcy, a konkretnie Ringel Axel Springer – potentat. Dzięki niemu można porównać różnicę w propagandzie na użytek Polaków i Serbów i wyłuskać to co pomiędzy tym.
Teraz tylko zasygnalizuję różnicę w używanym do słodzenia cukrze… skoro przy źródle wiedzy jestem, to przez wszystkich cytowane (Wikipedia) weryfikuję zwykle w innych językach przez co wzbogacam się o informacje, których brak na stronach w języku polskim. Gdyby opierać się na jednym tylko wiarygodnym źródle, a za takie podają się prawie wszystkie, to słysząc, że Porosenko to nie Ukrainiec (ci lepiej poinformowani twierdzą, że również posiadacz  paszportu izraelskiego), a Jaceniuk wg innych to człowiek żydowski, można odnieść wrażenie, że na czele państwa znajdują się obywatele innego kraju. Podobnie jak w Polsce Jacek Rostowski, czy cofając się głęboko wstecz historii August Mocny. Historia zaś poświadcza, że nic dobrego zarządzanym krajem nie przyniosły „prace” Augusta, Jacka, i z pewnością podobnie będzie (już jest?) z Jaceniukiem i Porosenką.
A siedziby firm ukraińskich miliarderów? Jakoś o tym cisza.
Donieck, Kijów, Charków, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk…
Przecież to Ukraina wschodnia, ta chcąca się oddzielić, ta Noworosja. Jakoś tamtejsze Kluczyki, Guzikowate i Czernieckie o nic się nie martwią… że ich przejmie Rosja. I jeśli już to walczą tylko ze sobą. Czy to nie zastanawiające?
Na domiar złego muszą się opowiedzieć po którejś ze stron – albo ukraińskiej, albo rosyjskiej. Ciężkie życie mają ci bogatsi… no, i jak tu nie współczuć.
I wreszcie Mieszanie
Jak to zrobić? W lewo, w prawo, wolno czy szybko? A może z przerwami?
Zacznę więc tak, a źródła na końcu, że najtrudniej rozpoznać te lokalne połączenia – lokalne połączenia kolei wąskotorowych relacji Ukraina – Ukraina, czyli o żydowskiej Ukrainie. No bo i skąd mamy wiedzieć? Mamy ich kochać, milczeć i o nic nie pytać, a wiedzieć tylko tyle ile chcą nam ujawnić.
Potem się dziwimy skąd tyle nazwisk nie ukraińskich w gospodarce Ukrainy:
Dann wechselten die Aktionäre des staatlich dominierten Minderheitspartners Ukraine International Airlines (UIA) in private Hände, repräsentiert von Aaron Mayberg  /*10/.
Powinniśmy jeszcze, ci co sklerozy nie mają, pamiętać informacje prasowe jak to oligarcha Kołomoyski ofiarował 10000 S za każdego zielonego ludzika /*22/.
A czy coś takiego proponował jakiś inny z „10” najbogatszych i dlaczego akurat ten Kołomoyski? A dlaczego Pinczuk nie był taki wspaniałomyślny? A czy przypadkiem Achmetow nie jest z nim w konflikcie? Podobno to człowiek Moskwy. A czemuż to media nie wspominały co w tej kryzysowej sytuacji, w zasadzie wojnie domowej, robili inni oligarchowie i tylko karmiły nas konwojami, separatystami i wybuchami bomb?
Pytania proste, a odpowiedź jakoś tak się komplikuje… a wojną domową w tym rejonie objęta jest populacja ok. 5mln ludzi.
Z tych wielu chmur informacji wyłania się taki oto obraz:
Silna gospodarczo Ukraina to ta, o którą się teraz biją – Ukraina wschodnia. Rosja musi ją zdobyć, by jej potęga militarna (w pewnym wycinku uzbrojenia) nie została zachwiana. Dokładnie chodzi o produkcję w Zaporożu silników do rosyjskich helikopterów, w tym do bojowych, gdyż brak ich dostawy przez stronę ukraińską spowodować może nie lada problem dla Rosji – z zakontraktowanych 3000 otrzymali tylko 1000 sztuk, a sama Rosja produkuje jedynie nieznaczne ilości /*21/.
Pozostała część Ukrainy zostanie z jej problemami podrzucona UE i Polsce, by być stałym elementem destabilizacji. W przeciwieństwie do procesów dezintegracyjnych w Europie, wynikających z pewnego poziomu zamożności i ze świadomości obywateli, tam dezintegrację przeprowadzają oligarchowie.
Chyba teraz widać w jaki kanał wpuszczono Prawy Sektor i Polskę. Galicja czyli bida z nędzą i  nierozwiązanymi przez pokolenia pretensjami zostanie podrzucona przede wszystkim nam.
A może troszkę śmietanki?
Skoro składamy z Niemcami hołd lenny, stąd powinniśmy zrozumieć, wyjątkową pielęgnację przez Niemcy polityków ukraińskich (Tymoszenko, Kliczko), łatwiej też będzie zrozumieć nasze idiotycznie ochocze popieranie całej zawieruchy przez rząd z Polski, jak i całej mediodajni sterowanej przez Niemców. Jak się na spokojnie zastanowić – wszystko to jest w interesie Izraela.
Inną sprawą – równoległą – jest takie zaangażowanie Merkel i kapitału niemieckiego, co jednak łatwo zrozumieć – to rynek zbytu i biznes, to budowa potęgi niemieckiej.
Jeśli założyć, że wcześniej Merkel z Putinem zawarli coś na kształt porozumienia Ribentropp- Mołotow, to tym razem Niemcy wzięły Polskę, a Ukrainą postanowiły się podzielić. Nie minęło wiele czasu i znowu Niemcy zaatakowały Rosję (gospodarczo), lecz tym razem chyba nie w interesie narodu niemieckiego, bo… bo może to zmyłka i odradza się współczesne państwo chazarskie?
I tego przecież nie można wykluczyć skoro jedni będą projektować wspólną przyszłość, a drudzy w imię bardzo silnej przyjaźni starają się zabezpieczyć przyszłość państwa Izrael. Być może sąd jest pochopny, ale przecież nie niemożliwy.
A wtedy możemy zwykłym Rosjanom zacząć już współczuć, tak jak teraz współczuje się mieszkańcom Ukrainy.
Innymi słowy: polski baran (ze stawką godzinową 2,5 Eur) współczuje baranom ukraińskim (ze stawką 2,2 Eur/h). Dla urozmaicenia gry słownej zaleca się podstawienie słowa „baran” innymi określeniami, jak: idiota, europejczyk, goj, niewolnik.
Bo Polska jest przecież w Europie, a w tej Europie, w takim „cesarstwie narodu niemieckiego” najniższa stawka godzinowa to 8,5 Eur.
Po zamianie Koparki na Sikorsky’ego przeprowadzenie zamiany waluty polskiej na królująca w Europie jest kwestią krótkiego czasu.
Czas robić weki (to słoiki jakby kto nie wiedział, od nazwiska niemieckiego wynalazcy – Wecka) bo czasy naprawdę trudne nam gotują.
Wykorzystano:

 

Ukraina chyba nie dla Ukraińców.
Ostatni z cyklu „Ukraina jakiej jeszcze nie znacie”. Ponieważ czytanie często lubi towarzystwo kawy stąd wpisy były w dziale kawiarnianym. I tak jak kawę zwykło się słodzić cukrem (białym, brązowym i słomkowym), równie dobrze można to zrobić miodem czy słodzikiem. Pozwolę sobie przedstawić pewien punkt widzenia łączący Ukrainę z poprzednich wpisów, Polskę i zachodniego sąsiada. Pozwolę sobie również na coś per analogia.
Spodeczek (pod filiżankę)
Tereny imperium rzymskiego obejmowały duży obszar Europy. Z każdej strony (można tak przyjąć) graniczyły z obszarami będącymi pod kontrolą innych imperiów. Współczesny, nawet podobny, twór jakim jest UE-pejska graniczy z jednej strony z imperium Rosji, a z drugiej, patrząc szeroko, z imperium Islamu.
Władcy imperium szanują się wzajemnie i wszelkie zatargi próbują rozwiązać na drodze słownej czyli dyplomatycznej, a nawet używając broni – jako „podarunku”.
Imperia poza europejskie stanowią tylko pewne tło niebezpiecznie wcinające się w stosunki graniczących imperiów na kontynencie Euro- azjatyckim.
Podział Europy został już dawno zaklepany, a Polska znalazła się w granicach imperium niemieckiego, tylko że żaden z administrujących Prowincją Polską dupków nie śmiał nam tego powiedzieć wprost w oczy. Natomiast wschodząca dynastia Rumpujów – Rumpuj I, od grudnia Rumpuj II czy każdy następny, są tylko kukiełkami.
I jakby nie patrzeć, znaleźliśmy się w ramach „Imperium Rzymskiego narodu niemieckiego”.
A jak wygląda ekspresowy ruch, pomiędzy imperiami, relacji Moskwa – Berlin i to bez stacji pośrednich, o przesiadkach nawet nie wspominając, pokazuje informacja z 11.09.2014 r. podana za brytyjskim Guardianem /*14/.
Otóż w roku 2014 Putin rozmawiał telefonicznie z Merkel 35 razy, z Olandem 16, z Obamą tylko 10, ale z Nazarbajewem (to Kazachstan dla tych co zapomnieli) 9 razy, z Łukaszenką i Poroszenką po 8 razy. Resztę pomijam, ale dodam, że ze stroną polską – ani razu, a zresztą… po co, tu same pionki Merkel. Ale ale, jeszcze Netanjahu – 5 razy.
Filiżanka
Ponoć świat współczesny kręci się wokół pieniędzy, które są pochodną biznesu. Jak podają usłużne media, by ludzi troszkę pod… – niech będzie pod- kręcić, ilość miliarderów rośnie z roku na rok. W ostatnim roku wzrosła o 7% i ich ilość osiągnęła 2.325 osób z łącznym majątkiem w wysokości 7.300 mld S, co przewyższa wartość rynkową wszystkich firm składających się na indeks DJ na Wallstreet /*15/.
Polskie wydanie Forbes’a przedstawiło w grudniu 2013 r., że użyję pięknego wyścigowego określenia, ranking najbogatszych Ukraińców /*3/ zwanych powszechnie oligarchami i tworzących poniższy  szereg, który uzupełniony dodatkowymi informacjami podałem w pierwszym odcinku. Dorzucę kolejne informacje do tego zestawienia, i tak:
Rinat Achmetow – Przemysł ciężki, wydobywczy, media (Media Grupa Ukraina kontroluje m.in. ogólnokrajowy kanał TV Ukraina i regionalną TV Donbass).
Wiktor Pińczuk – Uczestnik tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, przewodniczył panelowi o edukacji online z miliarderami – Billem Gatesem i Peterem Thielem.
Ihor Kołomojski – Na otwarciu Centrum Menora wśród gości znalazł się m.in. ambasador Stanów Zjednoczonych John Tefft.
Wadim Nowinski – mało danych
Henadiy Boholyubov – filantrop
Jurij Kosiuk – Centrum holdingu rolniczego MHP koło Kijowa, zakłady w środkowej i wschodniej Ukrainie.
Petro  Porosenko – danych dużo
Kostiantyn Żewaho – 1,5 mld S. Połtawa. Górnictwo i metalurgia. W wieku 22 lat przejął Poltava Iron Ore. Jeden z największych producentów wagonów towarowych na Ukrainie. W zeszłym roku przejął największą hutę w Czechach, CKD Kutna Hora.
Serhiy Tihipko –  mało danych
Andrey Verevskiy – 1,0 mld S. Rolnictwo. Największy producent oleju słonecznikowego na Ukrainie. Od ubiegłego roku przedstawiciel Partii Regionów w parlamencie.
I jeszcze jakiś Eduard Szifrin mieszkający w Londynie oraz ten co kupił Euro 2012.
A po przejrzeniu tego rankingu zostaje w głowie tylko – Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk…
Łyżeczka
Mieliśmy w historii naszej hołd Pruski, hołd Ruski, a teraz mamy hołd Polski.
I żeby nie było nam smutno, to razem z Niemcami. A komu?
Ano tylko te dwa europejskie kraje w całej powojennej historii składają hołd w państwie izraelskim: Niemcy i Polska.
Całe rządy wyjeżdżają na sesje robocze do czołowych semitów świata. My /w znaczeniu szerokim/ byliśmy tam pierwszy raz w 2011 r., Niemcy
jeżdżą tam od 2008 r.
W czasie tegorocznej wizyty kanclerz Merkel na konferencji prasowej z premierem Netanjahu /*16/ powiedziała:
Przybyłam tutaj z niemal całym nowym rządem. Chcieliśmy pokazać w ten sposób, że jest to rzeczywiście bardzo silna przyjaźń.  
Dodała również, że Niemcy współpracują z Izraelem ramię w ramię od pięciu lat, starając się w ten sposób zabezpieczyć przyszłość państwa Izrael.
W ten to wyartykułowany sposób widać, że cała obecna polityka unijna jest porażona semityzmem, a odnosząc to do naszego przypadku w najmniejszym stopniu jest dla nas  interesem – geszefty to nie nasza specjalność.
Z tego też powodu śpiewamy w polityce razem z Merkel na tę samą melodię choć w innym języku. I nie tak, jak jakiś odszczepieniec z Czech czy Słowacji prowadzący swoją niezależną politykę, czy taki czeski emeryt – Klaus.
Jakoś trudno dopatrzeć się naszego interesu słuchając słów wypowiedzianych przez min. Klicha podczas wizyty rządu z Polski w Izraelu /*17/ w lutym 2011 r.:
Spotykamy się raz na pół roku, to jest tzw. dialog strategiczny, stały element gry między Polską a Izraelem albo
Mamy interesy z Izraelem i to interesy niezłe, dlatego że Izrael jest dobrym partnerem we współpracy wojskowej. Izrael nie chroni swojej technologii wojskowej zaborczo. Izrael dzieli się swoimi technologiami.
No, ciekawy jest ten stały element gry, nie powiem, a jak pamięcią wstecz sięgam to offset z F-16 był naszym – rewelacyjnym interesem.
Ja rozumiem, że język dyplomacji musi być giętki i kadzenie jest w niej elementem koniecznym i wyuczonym, ale może należałoby zastosować technikę umiaru… tak jak w rolnictwie, europejs, pardon – unijnym, stosuje się zasadę „dobrej praktyki rolniczej”.
Rozumiem, że słowami można manipulować i dobierać je w zależności do swoich potrzeb, więc stosuję tę zasadę powszechnego przyzwolenia na manipulację i zrobię to samo, dlatego przytaczam takie słowa a nie inne, jednak nazwałbym to – sugestią.
Można jeszcze przytoczyć słowa izraelskiego premiera na powitanie Tuska przybyłego wtedy z prawie całym rządem:
Razem z nami są ministrowie obu rządów i będziemy dziś i jutro pracowali, by zaprojektować wspólną przyszłość. 
Czy zamiana Tuska na Kopacz to już ta zaprojektowana nam przyszłość?
A może ta przyszłość to zarejestrowana w lipcu 2013 r. na rynku polskim spółka wodna z Izraela? Zapytam więc za wieloma: jak to się ma do umowy rządowej pomiędzy Polską i Izraelem podpisanej na tej sesji wyjazdowej Rządu Polskiego do Izraela – w dziedzinie współpracy w zakresie wody?
Będziemy tam eksportować wodę pitną czy Wajda nakręci nowe dzieło – „Woda obiecana”? Jak na razie chcą nam regulować Odrę.
A co ze zwrotem „mienia żydowskiego”? Jak by nie patrzeć smród jakiś się ciągnie od dawna – ponoć jakieś tajne rozporządzenie Tuska do wojewodów zostało rozesłanych, jak się wyraził w wywiadzie St. Michalkiewicz /*18/.
Nie wiem czy takie tajne rozporządzenia były, ale pamiętając o układzie Ribentropp- Mołotow można przyjąć taką wersję. Natomiast z dużą pewnością mogę powiedzieć, że praktykowana jest metoda opóźniania publikacji w oficjalnych polskich dziennikach urzędowych niektórych rozporządzeń, ustaw i umów międzypaństwowych (te akurat można tłumaczyć procesem ratyfikacji).
Cukier (albo raczej miodzik)
Jak wspomniałem można słodzić tym białym, brązowym i słomkowym – w zależności od tego co i jak chce się przedstawić.
Bo o Ukrainie można się dowiedzieć z wielu źródeł, choć większość poddaje się łatwiźnie i połyka wiatr, co to burzę sieje i pioruny zbiera.
Propaganda, której jeden z elementów odkryto 03.06.2014 r. i przedstawiono na serbskim portalu Blic jest udziałem obu walczących stron na Ukrainie /*19/.
Udowodniono tam manipulację zdjęciami w mediach ukraińskich – przedstawiono zdjęcia z bombardowanego Belgradu przez wojska natowskie w 1999 r. jako zdjęcia ze Slawianska.
Tym, których może zastanawiać opieranie się przeze mnie w dużej części na źródle serbskim wyjaśniam z jakiego powodu: jest to serbskojęzyczny portal którego głównym akcjonariuszem są Niemcy, a konkretnie Ringel Axel Springer – potentat. Dzięki niemu można porównać różnicę w propagandzie na użytek Polaków i Serbów i wyłuskać to co pomiędzy tym.
Teraz tylko zasygnalizuję różnicę w używanym do słodzenia cukrze… skoro przy źródle wiedzy jestem, to przez wszystkich cytowane (Wikipedia) weryfikuję zwykle w innych językach przez co wzbogacam się o informacje, których brak na stronach w języku polskim. Gdyby opierać się na jednym tylko wiarygodnym źródle, a za takie podają się prawie wszystkie, to słysząc, że Porosenko to nie Ukrainiec (ci lepiej poinformowani twierdzą, że również posiadacz  paszportu izraelskiego), a Jaceniuk wg innych to człowiek żydowski, można odnieść wrażenie, że na czele państwa znajdują się obywatele innego kraju. Podobnie jak w Polsce Jacek Rostowski, czy cofając się głęboko wstecz historii August Mocny. Historia zaś poświadcza, że nic dobrego zarządzanym krajem nie przyniosły „prace” Augusta, Jacka, i z pewnością podobnie będzie (już jest?) z Jaceniukiem i Porosenką.
A siedziby firm ukraińskich miliarderów? Jakoś o tym cisza.
Donieck, Kijów, Charków, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk, Dniepropietrowsk…
Przecież to Ukraina wschodnia, ta chcąca się oddzielić, ta Noworosja. Jakoś tamtejsze Kluczyki, Guzikowate i Czernieckie o nic się nie martwią… że ich przejmie Rosja. I jeśli już to walczą tylko ze sobą. Czy to nie zastanawiające?
Na domiar złego muszą się opowiedzieć po którejś ze stron – albo ukraińskiej, albo rosyjskiej. Ciężkie życie mają ci bogatsi… no, i jak tu nie współczuć.
I wreszcie Mieszanie
Jak to zrobić? W lewo, w prawo, wolno czy szybko? A może z przerwami?
Zacznę więc tak, a źródła na końcu, że najtrudniej rozpoznać te lokalne połączenia – lokalne połączenia kolei wąskotorowych relacji Ukraina – Ukraina, czyli o żydowskiej Ukrainie. No bo i skąd mamy wiedzieć? Mamy ich kochać, milczeć i o nic nie pytać, a wiedzieć tylko tyle ile chcą nam ujawnić.
Potem się dziwimy skąd tyle nazwisk nie ukraińskich w gospodarce Ukrainy:
Dann wechselten die Aktionäre des staatlich dominierten Minderheitspartners Ukraine International Airlines (UIA) in private Hände, repräsentiert von Aaron Mayberg  /*10/.
Powinniśmy jeszcze, ci co sklerozy nie mają, pamiętać informacje prasowe jak to oligarcha Kołomoyski ofiarował 10000 S za każdego zielonego ludzika /*22/.
A czy coś takiego proponował jakiś inny z „10” najbogatszych i dlaczego akurat ten Kołomoyski? A dlaczego Pinczuk nie był taki wspaniałomyślny? A czy przypadkiem Achmetow nie jest z nim w konflikcie? Podobno to człowiek Moskwy. A czemuż to media nie wspominały co w tej kryzysowej sytuacji, w zasadzie wojnie domowej, robili inni oligarchowie i tylko karmiły nas konwojami, separatystami i wybuchami bomb?
Pytania proste, a odpowiedź jakoś tak się komplikuje… a wojną domową w tym rejonie objęta jest populacja ok. 5mln ludzi.
Z tych wielu chmur informacji wyłania się taki oto obraz:
Silna gospodarczo Ukraina to ta, o którą się teraz biją – Ukraina wschodnia. Rosja musi ją zdobyć, by jej potęga militarna (w pewnym wycinku uzbrojenia) nie została zachwiana. Dokładnie chodzi o produkcję w Zaporożu silników do rosyjskich helikopterów, w tym do bojowych, gdyż brak ich dostawy przez stronę ukraińską spowodować może nie lada problem dla Rosji – z zakontraktowanych 3000 otrzymali tylko 1000 sztuk, a sama Rosja produkuje jedynie nieznaczne ilości /*21/.
Pozostała część Ukrainy zostanie z jej problemami podrzucona UE i Polsce, by być stałym elementem destabilizacji. W przeciwieństwie do procesów dezintegracyjnych w Europie, wynikających z pewnego poziomu zamożności i ze świadomości obywateli, tam dezintegrację przeprowadzają oligarchowie.
Chyba teraz widać w jaki kanał wpuszczono Prawy Sektor i Polskę. Galicja czyli bida z nędzą i  nierozwiązanymi przez pokolenia pretensjami zostanie podrzucona przede wszystkim nam.
A może troszkę śmietanki?
Skoro składamy z Niemcami hołd lenny, stąd powinniśmy zrozumieć, wyjątkową pielęgnację przez Niemcy polityków ukraińskich (Tymoszenko, Kliczko), łatwiej też będzie zrozumieć nasze idiotycznie ochocze popieranie całej zawieruchy przez rząd z Polski, jak i całej mediodajni sterowanej przez Niemców. Jak się na spokojnie zastanowić – wszystko to jest w interesie Izraela.
Inną sprawą – równoległą – jest takie zaangażowanie Merkel i kapitału niemieckiego, co jednak łatwo zrozumieć – to rynek zbytu i biznes, to budowa potęgi niemieckiej.
Jeśli założyć, że wcześniej Merkel z Putinem zawarli coś na kształt porozumienia Ribentropp- Mołotow, to tym razem Niemcy wzięły Polskę, a Ukrainą postanowiły się podzielić. Nie minęło wiele czasu i znowu Niemcy zaatakowały Rosję (gospodarczo), lecz tym razem chyba nie w interesie narodu niemieckiego, bo… bo może to zmyłka i odradza się współczesne państwo chazarskie?
I tego przecież nie można wykluczyć skoro jedni będą projektować wspólną przyszłość, a drudzy w imię bardzo silnej przyjaźni starają się zabezpieczyć przyszłość państwa Izrael. Być może sąd jest pochopny, ale przecież nie niemożliwy.
A wtedy możemy zwykłym Rosjanom zacząć już współczuć, tak jak teraz współczuje się mieszkańcom Ukrainy.
Innymi słowy: polski baran (ze stawką godzinową 2,5 Eur) współczuje baranom ukraińskim (ze stawką 2,2 Eur/h). Dla urozmaicenia gry słownej zaleca się podstawienie słowa „baran” innymi określeniami, jak: idiota, europejczyk, goj, niewolnik.
Bo Polska jest przecież w Europie, a w tej Europie, w takim „cesarstwie narodu niemieckiego” najniższa stawka godzinowa to 8,5 Eur.
Po zamianie Koparki na Sikorsky’ego przeprowadzenie zamiany waluty polskiej na królująca w Europie jest kwestią krótkiego czasu.
Czas robić weki (to słoiki jakby kto nie wiedział, od nazwiska niemieckiego wynalazcy – Wecka) bo czasy naprawdę trudne nam gotują.
Wykorzystano:

Autor,Link,Zródło,Info:

http://niepoprawni.pl/blog/7198/ukraina-jakiej-jeszcze-nie-znacie-i-to-tez-mozliwe-3

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s