Satyr:Co w trawie piszczy, czyli Rzeczpospolita w oczach blogera Marka Lipskiego.


Autor:”Satyr„Bywa, że czasem dyskusja w komentarzach przenosi się wyżej. Wyżej, tzn. dochodzi do wymiany nie tylko kilku zdań, ale całych wątków w rozbudowanej blogerskiej formie. Tak tez i stało się w przypadku wymiany zdań pomiędzy mną a blogerem o Nicku Marek Lipski. Zapewniam, że nie jest to atak ad personam, a merytoryczne podejście do tematu, w którym mój adwersarz wyraził dość ciekawe, w dodatku rozmijające się z prawdą „argumenty” stały się inspiracją do napisania tego tekstu.

   Zacznę od przywołania tekstu mojego adwersarza, który popełnił 3 lata temu, ale – jak wykażę – nie jest on bez znaczenia. Otóż w czasie, gdy pod koniec roku 2011 Lech Wałęsa – jak przystało na typowego oszusta i hipokrytę – wygłaszał swą „płomienną mowę” na temat… zmian zasad funkcjonowania kapitalizmu w Europie, co wówczas napisał Marek Lipski 23 grudnia 2011 na forum Gazety Koszernej w komentarzu do artykułu na ten temat?[1] No to… przeczytajcie:

 

 

Wczytując się w powyższy tekst, nasuwa się pytanie: jakąż to „określoną kulturalną instytucję przeciw Solidarności” miał na myśli M. Lipski? Dalej zauważamy, że przypisuje winę zaistnienia w Polsce biedy, emigracji zarobkowej, itd. nie komu innemu, jak tylko… związkowi „S”. Gdyby napisał, że tę winę przypisuje II związkowi „S” oraz setkom, jeśli nie tysiącom żydokomunistów przepoczwarzonych na… „patriotów” i ich polskim poplecznikom (czyt. „użytecznym durniom”), którzy zawładnęli Rzeczpospolitą po roku 1989, to byłaby prawda.

 

Trzeba tu przypomnieć, że pierwszy związek „S” zdelegalizowano 13 grudnia 1981 roku, zaś Wałęsa w porozumieniu z komuchami 30 września 1986 roku reaktywował II NSZZ Solidarność, – obsadzając we władzach Tymczasowej Rady związku „S” „swoich” ludzi” – w większości TW. Kogo mieliśmy w składzie? Bogdana Borusewicza, Zbigniewa Bujaka, Władysława Frasyniuka, Tadeusza Jedynaka, Bogdana Lisa, Janusza Pałubickiego i Józefa Piniora. Niestety – Wałęsa ze swoim „doradcą” B. Geremkiem wraz z Kiszczakiem i wieloma innymi funkcyjnymi komuchami – nie znaleźli miejsca w tej radzie dla Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i wielu innych polskich patriotów, którzy jako jedni z pierwszych zaczęli się ostrzej upominać o prawa dla Narodu Polskiego, gnębionego przez moskiewskich sługusów zbrodniczego systemu komunistycznego.

 

Tak wspomina Andrzej Gwiazda tworzenie II „Solidarności”: „Solidarność” zaczęto organizować od nowa i odgórnie wojewodowie zaczęli rejestrować wyłącznie komisje zgłaszane przez osoby, które miały upoważnienie Wałęsy. Przewodniczącym regionu szczecińskiego był – jak wiadomo Marian Jurczyk, – ale prawo organizacji tam związku dostał Andrzej Milczanowski. W Bydgoszczy był Jan Rulewski, a upoważnienie dostał Antoni Tokarczuk. W Łodzi, gdzie przewodniczącym regionu był Andrzej Słowik, – upoważnienie do organizowania „Solidarności” dostał Jerzy Dłużniewski. Jurczyk, Słowik, Rulewski byli członkami Komisji Krajowej – naczelnej władzy pierwszego związku „S”. Naszą największą klęską jest to, że przegraną zaakceptowaliśmy jako zwycięstwo i dopóki się z tego nie otrząśniemy, jesteśmy bez szans”. Ale Polacy z „Solidarności” nie mieli już złudzeń od dawna. Od strajków sierpniowych powoli otwierały im się oczy, w miarę jak zamykano im drogę do prawdy, a media – niczym za czasów Jerzego Urbana – „prały mózgi” społeczeństwu.

 

Marek Lipski przypisuje „S” całe obecne zło, ale przez długie lata jeszcze nie zdążył sobie przyswoić treści 21 postulatów, które wystosował Pierwszy NSZZ „Solidarność”, a konkretnie Międzyzakładowy Komitet Strajkowy 17 sierpnia 1980 roku, których autorstwa absolutnie nie wolno przypisywać II „Solidarności”, a tym bardziej Wałęsie. Czy któryś z ówczesnych postulatów mówił o prywatyzowaniu placówek Służby Zdrowia? Czy mówił o obniżaniu wynagrodzeń za pracę i o tzw. umowach śmieciowych? Czy mówił także o pracowaniu w soboty i niedziele? Czy mówił o… podwyższeniu wieku emerytalnego?

 

Także do dziś M. Lipski nie dowiedział się, kto to był w tamtych czasach i jest dzisiaj Lech Wałęsa. Dla niego SB-cki kryptonim TW „Bolek” nic nie mówi i nic znaczy. Czyżby postać L Wałęsy dla M. Lipskiego była tylko… tabula rasa? Zatem ułatwiając M. Lipskiemu zgłębienie wiedzy, wykazuję dobrą wolę, a w zasadzie jeden z przejawów mojej „belferskiej duszy” i proponuję zapoznanie się z treścią mojej książki pt. „Europejskie Eldorado”, w której V rozdział zatytułowany „Patrioci ‘inaczej’ III RP” poświęciłem takim postaciom, jak między innymi L. Wałęsa. Wkrótce będzie on publikowany na moim blogu na Niepoprawnych w cyklu, w którym już się ukazało 16 odcinków. A teraz zacytuję tylko mały jego fragment:

 

W połowie lat 80-tych, dogadywanie się Wałęsy z komunistami będącymi u władzy, polegało głównie na uleganiu rządowi. Towarzysze stawiali jeden podstawowy warunek: nie dopuszczenie do władz NSZZ „Solidarność” przywódców sprzeciwiających się nowej Targowicy. Jak realizował ten warunek Wałęsa? Niech poniższy przykład będzie odpowiedzią na to pytanie.

 

W Szczecinie szefem Związku został Andrzej Milczanowski, nie zaś Marian Jurczyk, który był w roku 1980 prawowitym szefem. A dlaczego nie Jurczyk? Otóż 25 października 1981 roku Marian Jurczyk wygłosił przemówienie w Trzebiatowie, w którym między innymi powiedział: „A nasi panowie nie myślą, bo tam (we władzach PRL – przyp. autor) jest trzy czwarte Żydów, zdrajców, jak powiedziałem, naszej ojczyzny”. W przemówieniu tym, Jurczyk wskazał także na zaborczość Związku Sowieckiego, na służalczość komunistycznych władz „polskich” wobec Moskwy. Jurczyk, szczególnie po słowach dotyczących Żydów, został zaatakowany przez towarzyszy z PZPR-u poprzez ogólnopolskie media, które były na usługach komunistów, co nie budziło mojego zdziwienia. Natomiast ogromne zdziwienie wywołał fakt, iż do tej nagonki na Jurczyka aktywnie przyłączyli się „doradcy” Związku „S” z L. Wałęsą na czele! Ataki wściekłości i nienawiści doprowadziły do zbrodni, której ofiarami byli syn i synowa Mariana Jurczyka!
Pytanie: Kogo i dlaczego ta wypowiedź tak zbulwersowała?
Odpowiedź: Jurczyk uderzył w stół, odezwało się ….. żydostwo, które dbałość Jurczyka o polski interes narodowy sprowadziło do antysemityzmu. Tak więc uwaga Jurczyka stanęła  „koszerną kością” w gardle!!! (…) Konsekwencje tego dało się zauważyć roku 1989  przy dobieraniu składu strony solidarnościowej na obrady „Okrągłego Stołu” – (czyt. stołu z kantami)”.

 

Z dotychczas zamieszczonych tekstów na Niepoprawnych autorstwa M. Lipskiego wynika, iż w latach ’80 był on przeciwny ruchowi społecznemu „Solidarność” i stał wówczas po „drugiej stronie barykady”. Czyli opowiadał się za rządami totalitarnego systemu komunistycznego, uznanego po długich latach przez Sejm RP za zbrodniczy. Było jemu wygodnie żyć w komunie, podróżować po świecie, muzykować, cieszyć się życiem na poziomie, o którym przeciętny Kowalski w Polsce nie mógł nawet pomarzyć, kiedy patrzył na ocet na półkach sklepowych i swoją lodówkę, w której zamiast mięsa i wędlin przeważnie było… światło. Nie doświadczył godzinnych przesłuchań i pałowania na SB, „kipiszu” w mieszkaniu w poszukiwaniu „bibuły”, podczas którego „fruwały” po pokoju wyrywane ze złością drzwiczki od meblościanki. Nie doświadczył przeraźliwego płaczu dziecka o godzinie 6 rano, które to przebudzone, w panicznym strachu wtulone w ramiona mamy widziało, jak esbecy w brutalny sposób robią w jego pokoju rewizję, wywracając niemal wszystko „do góry nogami”, także jego łóżeczko, „akompaniując” sobie bardzo głośno bluzgami, których dziecko nigdy nie słyszało. Nie czuł także za swoimi plecami oddechu esbeka, który jego inwigilował i sporządzał raporty do swoich przełożonych na SB na temat „niepoprawności politycznej”.

 

Czy Marek Lipski stojąc ongiś po przeciwnej stronie „S”, mający paszport i możliwość wyjazdu na Zachód – był powiązany z komunistycznym aparatem ucisku? Wielu wówczas pracujących za granicą obywateli polskich była werbowana do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Często owi zgadzali się na współpracę pod presją szantażu nie otrzymania paszportu, tym samym odcięcia ich od „źródła dobrobytu”.

 

Dziś ten sam M. Lipski domaga się od obecnych władz związku „S” radykalnego działania w obronie polskiego społeczeństwa przed degradowaniem jego przez platformersko-pawlakowo-millerowo-palikotową swołocz. Cóż takiego doświadczył, że w końcu się obudził i żąda od związku „S” wypełniania jej statutowej powinności? Gdzie był w latach ’80? Owo żądanie powinien skierować do przewodniczącego „S” – Piotra Dudy, nie do mnie, bowiem od roku 1986 nie jestem członkiem tego związku, a więc od czasu powstania II związku „S”, z którym się absolutnie nie identyfikuję.

Mało tego, M. Lipski domaga się ode mnie protestowania w obronie polskiego społeczeństwa. No cóż, nawet nie wie (bo i skąd ma wiedzieć, wszak się tym nie chwalę), że moja aktywność w przedmiotowej sprawie jest na „wysokich obrotach” i zapewniam, że nie popełniam grzechu zaniedbania w tej materii. Dowody na to można znaleźć także na moim blogu. Także na dawnym moim blogu na Niepoprawnych – przed przebudową tego portalu przez Gawriona, pisałem tutaj:

1) http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/gdy-pis-wygra-wybory-to-co-dalej-wymiar-sprawiedliwosci-1
2) http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/gdy-pis-wygra-wybory-to-co-dalej-2-bezpieczenstwo-energetyczne
3) http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/gdy-pis-wygra-wybory-to-co-dalej-3-bezpieczenstwo-wewnetrzne

 

Także zamieściłem kilkunastoodcinkowy cykl pt. „Od Mazowieckiego do Tuska”, wskazując w nim na „rozkładczy” Rzeczpospolitej po to, by wyborcy wiedzieli, komu zawdzięczają swą niedolę w Ojczyźnie i przenigdy w przyszłości nie odważyli się na nich głosować w wyborach. Materiał ten można znaleźć na Niepoprawnych.pl, a także odsłuchać z anteny Niepoprawnego Radia.pl (audiobook) tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=zeU_JmtpTgk

Dodam, że mój dziadek był AK-owcem i zaszczepił mi duszę bojownika o Polskę, o Polaków, a M. Lipski jest ostatnią osobą, która może mi w tej kwestii sugerować bierność.

 

Jeśli czytam tekst autorstwa M. Lipskiego, w którym ów twierdzi, że RWPG eksportując towary i usługi do krajów UE – ratowała gospodarkę Europy Zachodniej, to nie wiem, czy najpierw śmiać się czy płakać, bowiem indolencja autora przekroczyła tu dopuszczalne normy.

 

Zatem wyjaśniam autorowi tej bzdury, że Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) z centralą w Moskwie została powołana na wniosek Stalina 25 stycznia 1949 i działała do 28 czerwca 1991. W jej skład weszły tzw. Kraje Demokracji Ludowej (KDL), takie jak: Albania (od 21.02.1949), Bułgaria, Czechosłowacja, NRD (od 29.09.1950), Polska, Rumunia, Węgry, ZSRR. Były główne trzy powody powołania tej organizacji:

 

1)      była „odpowiednikiem” dla Planu Marshalla z 4 kwietnia 1948 r. (mającego na celu pomoc USA w odbudowie zniszczonych wojną gospodarek krajów Europy Zachodniej). RWPG miała pomagać w odbudowie Europy Wschodniej;

2)      od czerwca 1952 r. RWPG była odpowiednikiem organizacji gospodarczej w opozycji do Wspólnot Europejskich, w skład których wchodziły: Europejska Wspólnota Węgla i Stali (EWWiS), Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG) oraz Wspólnotą Energii Atomowej (EUROATOM), ale RWPG działała na zupełnie innych zasadach, niż Wspólnoty Zachodnie;

3)      służyła Sowietom do „drenowania” w majestacie prawa wszelkich dóbr z okupowanych krajów satelickich, będących w RWPG.

 

Dzięki temu sztucznemu tworowi, Związek Sowiecki wyssał z Polski olbrzymi kapitał, wynoszący około 30 bilionów złotych! Były to nie tylko surowce kopalne, takie jak: złoto, srebro, miedź (Zagłębie Lubin) czy węgiel kamienny (Śląsk) i brunatny (Koło-Konin-Turek). Były również: statki (Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Elbląg, Poznań), maszyny i urządzenia technologiczne dla przemysłu lekkiego i ciężkiego (setki fabryk), broń palna (Radom), czołgi (Bumar-Łabędy, Siemianowice Śl.), trzoda chlewna, zboże i inne płody rolne (z całej Polski) oraz wiele, wiele innych dóbr, za które Sowieci płacili nie dość, że ¼ wartości tych dóbr, to na dodatek tzw. rublami transferowymi, które na Zachodzie nie miały żadnej wartości.

 

W jednym ze swych komentarzy M. Lipski domagał się ode mnie, bym podał osoby protestujące przeciwko: szkorbutowi, chorobom wenerycznym, obecnie panującemu głodowi w polskich rodzinach i epidemii gruźlicy, polowaniom na dzieci w Polsce, slamsom w Polsce w każdym mieście wojewódzkim oraz protestujących w obronie ojców rodzin w Polsce, którzy nie mogą widywać się ze swymi dziećmi, pomimo ich dobrej sytuacji materialnej.

 

Jedni prowadzą statystyki: kto, gdzie i kiedy protestuje przeciw wymienionym przez M. Lipskiego zagrożeniami, drudzy zaś zajmują się opracowywaniem planów działania, by takie zjawiska zniwelować i w przyszłości (po wygranych wyborach) i do nich nie dopuścić. Ja należę do tej drugiej grupy, choć moją domeną jest odbudowa polskiej gospodarki. Dlatego też w roku 2004 byłem współautorem wycinka programu PiS w zakresie gospodarki źródłami energii odnawialnej, choć nie jestem członkiem PiS-u, ani też jakiegokolwiek innego ugrupowania.

 

Związek przyczynowo-skutkowy ewidentnie wskazuje, iż same protesty nie spowodują poprawienia opieki zdrowotnej i warunków socjalnych, jeśli gospodarka będzie „leżała na łopatkach”. Wraz z protestami muszą zatem trwać działania w sferze finansów i gospodarki. I nawet mądry król Salomon z pustego też nie nalał. Bez silnej gospodarki nie ma mowy o zadbaniu o obywateli od strony zdrowotno-socjalnej. Niech każdy robi dla dobra swej Ojczyzny to, co robi najlepiej i ma do tego powołanie, odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje. Samymi protestami nie osiąga się pozytywnych rezultatów na niwie zadbania o warunki bytowe każdego obywatela Rzeczpospolitej, zwłaszcza że obecnie gang mafiozo Donaldinio Tuskoliniego dopełnił dzieła zniszczenia Polski, roztrwonił potężną kwotę pieniędzy pochodzącą od podatników i w dodatku zadłużył nas na kwotę ponad 1 biliona PLN-ów zdewaluowanych!!!

 

Natomiast przypisywanie „rozmontowania” Państwa Polskiego PiS-owi – co uczynił M. Lipski tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/7831/autorytety-polityczne-z-s-i-kadry-w-polsce-2014 zaliczam do potężnego błędu merytorycznego, popełnionego we wpisie. Jest pospolitym oszczerstwem, które wskazuje na totalny brak orientacji w sytuacji polityczno-społeczno-gospodarczej RP. Autora owego oszczerstwa odsyłam do mojego materiału, który w wyraźny i jednoznaczny sposób dowodzi, jak wygląda prawda. Ów materiał znajdzie tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/8282/nie-mow-falszywego-swiadectwa-przeciw-blizniemu-swemu-j-kaczynski-nieudacznikiem. Osiągnięcia PiS-u, jakie mieliśmy okazję zaobserwować przez niespełna 2 lata jego rządzenia znalazły także potwierdzenie w Roczniku Statystycznym GUS-u, który jest instytucją proplatformerską (z racji obsadzenia wszystkich stanowisk decyzyjnych ludźmi z PO). Ale oczywiście M. Lipski nie sprawdziwszy faktów,… „wali jak w bęben” w PiS, posługując się nieprawdą głoszoną na temat rządów PiS przez platformerską swołocz – nawet tą głoszoną po 4-letniej kadencji rządzenia PO-PSL, że wszystkiemu winien jest Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie!!! Oto obiektywizm i wiedza blogera M. Lipskiego!

 

M. Lipski napisał w kolejnym swoim komentarzu, że „Bursztyn czy Reszka  kocha Polskę, ludzi i chce jak najlepszej sytuacji dla Polski”. Jest to kłamstwo! Gdyby Bursztyn vel Reszka kochała Polskę i ludzi, – przenigdy by nie dopuściła się oszczerstw wobec bliźnich, nazywając moją żonę Evę, cyt.: „szmatą internetu” i „płatną suką rozwalającą wszystkie portale”, a mnie cały czas identyfikując jako jakiegoś Jurka, który miał jej „złamać serce”. Za te oszczerstwa do dzisiaj nie przeprosiła. To boli, bo fałszywym słowem można nawet zabić! I na nic się zdały słowa przeprosin autorstwa M. Lipskiego, który napisał, cyt.: Jeśli Pan się czuje urażony to ja osobiście pomimo że nie znam tej historii, Bardzo Pana Serdecznie Przepraszam i zasyłam słowa szacunku dla Pana najbliższej Rodziny. Niech Bóg ma Pana Rodzinę jak i Bursztyna w opiece tak jak moją Rodzinę i moje dzieci….”

 

Oczywiście trudno mi przyjąć te przeprosiny od osoby, która w żadnym calu nie odpowiada za oszczerstwa i kłamliwy przekaz Reszki na forum publicznym. Nie przypuszczam też, że Bursztyn vel Reszka ma swojego rzecznika w osobie M. Lipskiego, bo wówczas owe przeprosiny miałyby zupełnie inne brzmienie. Widać tu ze strony M. Lipskiego nie tyle miłosierdzie dla bliźniego, a… spolegliwość wobec agresji i podłości niegodziwych osób. Czyżby nie potrafił odróżnić dobra od zła? Jeśli w istocie tak jest, to może warto się przekonać, jak zareaguje, gdy ktoś z internautów nie znając jego żony… obrzuci ją stekiem potężnych inwektyw i oszczerstw.

 

Wypada przypomnieć M. Lipskiemu, że istnieje zasada bicia się w piersi tylko i wyłącznie za własne grzechy i zaniedbania z obiecaniem poprawy swojego postępowania. Za inne osoby możemy się tylko modlić, by dostrzegły krzywdy, jakie popełniły wobec bliźnich i by zadośćuczyniły pokrzywdzonym.

 

I niech ten ostatni akapit będzie konkluzją tego wpisu.

 

Autor,Link,Info;zródło,prawa autorskie:

http://niepoprawni.pl/blog/8282/co-w-trawie-piszczy-czyli-rzeczpospolita-w-oczach-blogera-marka-lipskiego

P.S.Dialog trwa.Znowu następny „Bloger”w Polsce  interpretuje Marka Lipskiego czyli moją skromną osobę.Odpowiem na tak ambitną analizę.

Dodam mój komentarz.

Dzień Dobry,z zainteresowaniem  przeczytałem   Pana   interpretacje,  analizę , wnioski, opinie nie tylko na mój temat .Cieszy mnie  że Pan kocha Polskę  2014,pomaga Domom Dziecka w Polsce, jest  Pan aktywnym członkiem nie tylko PCK,DRK,CARITAS,Humanistische Union, organizuje wakacje dla mniej zamożnych dzieci,pomaga ratować dzieci chore w Polsce skazane na śmierć przez Akuszera śmierci a ratowane w klinikach katolickich w EU zachodniej,przez polskich,izraelskich,rosyjskich chirurgów.Dobrze że szanowny adwersaż wspomina że jest tak aktywny jak Angelina Jolie & Brad Pitt czy  Dalai Lama dla  S.O.S czy w też w Polsce czyli Zostań Rodzicem.

 

Dobrze że szanowny Pan nie wspomina szanownego Kolegę,wyjątkowo odważnego Pana Cezarego Mecha

(czytaj Cezary Mech),którego analizy,oczekiwania tak bardzo popieram i cenię i będę cytować dla Pana i czytelników.

Pozdrawiam.Dziękuję za uwagę.Dialog trwa.Przedstawię Panu póżniej Fakty i opinie.W tej chwili mam  mało czasu dlatego proszę serdecznie o zrozumienie.

 

Marek Lipski.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s