Ty szeregowy działaczu, członku, sympatyku, wyborco Platformy Obywatelskiej jesteś winien.


KONIEC ŻARTÓW, NADCHODZI CZAS GNIEWU

Marcin Hałaś

Za: Warszawska Gazeta

Długo byłem zwolennikiem teorii, że spór polityczny należy oddzielać od osobistych emocji. Odrazę wzbudza we mnie polityka Platformy Obywatelskiej i jej liderów. To polityka upodlania Polski i jej szarpania dla siebie, jakby w myśl zasady sformułowanej w Sienkiewiczowskim “Potopie” przez księcia Bogusława Radziwiłła: “Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna (…). A my (…) powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy”. Mimo to w stosunku do grupy lokalnych sympatyków, a nawet członków i działaczy PO zachowywałem sporo sympatii. Jakieś powody do tego miałem – to ludzie, których postawę przed laty ceniłem. Kiedyś działali w ruchu oazowym, niezależnym harcerstwie, angażowali się w wiele fajnych przedsięwzięć lokalnych. Do Platformy Obywatelskiej trafili w czasie, kiedy wielu Polakom wydawało się, że możliwa jest wielka koalicja PO/PiS dla dobra Polski. Jednak: koniec i basta!

Najwyższy czas powiedzieć im to otwarcie. Pozostając w PO, nawet jako szeregowy członek, głosując na tę partię, wspierając ją swoim autorytetem w lokalnych środowiskach – popieracie sitwę, która upodla Polskę. Jesteście współodpowiedzialni. Nie zasługujecie na sympatię, tylko na gniew.

Sprzed lat pamiętam tłumaczenia znajomych, dawnych członków PZPR. Mówili oni: “Nie popierałem komunizmu, zapisałem się, bo musiałem. Byłem w partii, ale jako szeregowy członek, nic złego nie robiłem”. Wydaje się, że taka mentalność “szeregowego członka”, który niczemu nie jest winien, który nie szkodzi, wciąż  głęboko jest wryta w świadomość wielu osób. Tymczasem wszystkim politycznym i ekonomicznym niegodziwościom popełnianym przez Platformę Obywatelską nie są bynajmniej winni tylko Tusk z Nowakiem, Arabskim, Niesiołowskim i całą resztą zgrai. Równie winny jest każdy, kto dokłada swoją rękę do machiny PO w jakimkolwiek wymiarze. Kto głosuje na tę partię, kto kandyduje z jej list – chociażby w wyborach samorządowych, gdzie nie o wielką politykę chodzi.

Zatem to ty – szeregowy działaczu, członku, sympatyku, wyborco Platformy Obywatelskiej jesteś winien. Ciebie oskarżam! To ty kłamałeś razem z Ewą Kopacz z trybuny sejmowej o przekopywaniu ziemi pod Smoleńskiem na metr w głąb i wielkiej staranności, z jaką rosyjscy lekarze przeprowadzali sekcje zwłok Ofiar katastrofy smoleńskiej. To ty wraz z Tuskiem “przybijałeś żółwika” z Putinem, śmiejąc się przy tym oczami bazyliszka w obliczu największej polskiej tragedii od końca drugiej wojny światowej. To ty razem z ministrem Nowakiem i chłopcami z PKP kupiłeś Pendolino, które w szczerym polu stoi, chociaż w Polsce produkowane są tańsze i równie dobre pociągi. To ty zapluwasz się codziennie nienawiścią i jadem wespół ze Stefanem Niesiołowskim. To ty razem z Sawicką chciałeś kręcić lody na prywatyzacji służby zdrowia, ty razem z Chlebowskim gadałeś na temat hazardu, ty razem z Hanną Gronkiewicz-Waltz wydałeś polecenie, aby straż miejska zgarniała z ulic Warszawy kwiaty i płonące jeszcze znicze – dowody pamięci i żałoby Polaków. To ty po pijaku awanturowałeś się z Protasiewiczem na niemieckim lotnisku, ty podwyższyłeś podatek VAT, zadłużyłeś Polskę, opowiadałeś knajackie dowcipy wespół z Sikorskim i Rostowskim. Jesteś winny, winny, po trzykroć winny, odpowiedzialny, odpowiedzialny, po trzykroć odpowiedzialny. Trawestując słynne zdanie z powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza “Kariera Nikodema Dyzmy”: To ty wywindowałeś te kanalie na piedestał. A właściwie – równocześnie i na piedestał, i do koryta.

Rację miał Jarosław Marek Rymkiewicz, pisząc w wierszu: “To, co nas podzieliło – to się już nie sklei / Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei / Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu”. Zatem – lokalny działaczu, szeregowy członku, a także sympatyku i wyborco Platformy Obywatelskiej – dopóki jesteś po jej stronie, nie zasługujesz na sympatię, tylko na gniew albo pogardę. Na gniew – jeśli wspierasz PO dla własnych korzyści; dla diety radnego, miejsca w radzie nadzorczej gminnej spółki, urzędniczej posady kogoś z rodziny. Na pogardę zasługujesz – jak każdy głupiec – jeśli wspierasz PO z braku refleksji i umiejętności samodzielnego myślenia, z powodu zachłyśnięcia się propagandą serwowaną przez usłużne media z wiodącymi telewizjami na czele.

Zatem “To co nas podzieliło – to się już nie sklei”. Niestety, jeśli jeszcze stoisz po tamtej stronie – wiedz, że nadszedł czas, żeby osoby, które wspierają Platformę Obywatelską traktować tak, jak kolaborantów z najgorszych dla Polski czasów. Oczywiście głów nikt wam golić nie będzie, ale na szacunek nie liczcie. Nadchodzi czas gniewu!

Zródło,Link,Info:

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=13415&Itemid=100

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s