Muzułmanie kochają śmierć, Europejczycy są zmęczeni życiem?


W technicznym żargonie nazywa się to „baby crack” lub „baby slump”. Włochy nie doświadczyły tak niskiego przyrostu naturalnego od 1861 roku, czyli od momentu zjednoczenia. W 2013 roku w państwie tym urodziło się tylko 515 tysięcy nowych obywateli.

Piramida wiekowa jest przerażająca. Włochy to kraj który wymiera, który stracił już całe pokolenie. Kraj w którym wkrótce jedynymi więzami krwi z dziećmi będą ich rodzice. „Włoski konfucjanizm” jak nazwał to uczony Francis Fukuyama.


Tak zwani „eksperci” zajmujący się demografią, lekceważąc historyczną rewolucję, upatrują źródeł tego stanu rzeczy w  kryzysie gospodarczym. Ale trend spadku urodzeń we Włoszech rozpoczął się już w pod koniec lat 1970, kiedy to kraj przeżył falę „dinks”, czyli mody na konsumpcyjny styl życia bez dzieci.


Pomiędzy 1935 a 1947 rokiem przez całe Włochy przetoczyła się wojna. Tysiące ludzi zginęło w bitwach i zamachach, zostało deportowanych, tysiące jeńców nigdy nie wróciło do domu, nasze państwo straciło terytorium na wschodzie i na zachodzie, jednak liczba ludności w tych latach wzrosła z 42 do 45 milionów. Dziś nawet bogate Niemcy borykają się z problemem demograficznym większym niż w latach I wojny światowej.


Jest to znane jako „biała plaga”.


I kiedy Europa Południowa ma najgorsze wskaźniki przyrostu, na północy padają rekordy w dziedzinie eutanazji. W Belgii, wiodącym państwie samobójców, liczba przypadków eutanazji wzrosła o ponad 700 procent w ciągu ostatnich dziesięciu lat.


Statystyki demograficzne Włoch i eutanazje w Belgii są tajemnicą dwóch najbogatszych i najspokojniejszych powojennych demokracji, obywateli którzy wybrali likwidację samodzielnie. W XIV wieku epidemia otarła się o 80 procent ludności Włoch i Belgii.

W XXI wieku, Włosi i Belgowie wymierają z wyboru.


Symboliczna jest decyzja dr Wima Distelmansa, pioniera eutanazji w Belgii, który zdecydował się zorganizować wizytę studyjną dla kilkudziesięciu lekarzy dokonujących na pacjentach eutanazji. Cel podróży? Auschwitz. Dr Distelmans mówi, że wybrał obóz zagłady, ponieważ „tam można wyjaśnić zamęt eutanazji”. Dokładnie.


Barbarzyństwo XX wieku, jego przekształcenie w rzeź milionów ludzi, miedzy nimi 6 milionów Żydów, rozpoczęło się z SS-Totenkopfverbänden (SS – oddziały trupiej czaszki). Nikt nie zauważył, kiedy przybyli do kosmopolitycznego, hedonistycznego, artystycznego, wielkomiejskiego, literackiego i dekadenckiego świata bajki Weimaru, niemieckiego eksperymentu z demokracją miedzy 1919 i 1933 rokiem.


Bruksela jest dziś nowym Weimarem z jego kawiarniami i zabytkowymi budynkami, bibliotekami i instytucjami demokratycznymi. Kilka dni temu para izraelskich Żydów została zamordowana w stolicy UE przez fanatycznych zabójców, którzy podążają za Koranem mówiąc: „pragniemy śmierci bardziej niż pragniemy życia”.


Problemem jest to, że Europa nie chce żyć. Jest zmęczona.


Muzułmanie i Europa nienawidzą Izraela, ponieważ jego społeczność żyje w bliskości ze śmiercią, nadal poświęca swoich synów w walce o przyszłość, ale jest krajem z rosnącym przyrostem naturalnym i przepełnionym wielką miłością do życia.


Giulio Meotti jest włoskim publicystą, autorem książki „A New Shoah: The Untold Story of Israel’s Victims of Terrorism”

Tekst ukazał się w anglojęzycznej wersji „Aruc Szewa”

 

Original

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s